
Ruch Narodowy przedstawił swojego kandydata na prezydenta Polski. Jest nim Marian Kowalski, „silny człowiek na trudne czasy”, który ostatnio przegrał walkę o fotel prezydenta Lublina. „Gazeta Wyborcza” przypomina, że Kowalski został w ostatnim czasie oskarżony o pobicie.
Przedstawiając kandydaturę Mariana Kowalskiego, Ruch Narodowy zaznaczył, że jego dziadek walczył w wojnie polsko-bolszewickiej, a ojciec brał udział w kampanii wrześniowej.
Sam kandydat wychowywał się w Lublinie, gdzie uczęszczał do liceum, z którego został usunięty w trzeciej klasie (jego wychowawczynią, jak podkreślił Ruch Narodowy, była Izabela Sierakowska, późniejsza posłanka SLD). Po zakończeniu nauki Kowalski rozpoczął pracę w sklepie rodziców, który – w związku ze śmiercią ojca – przejął w wieku 19 lat.
Kariera polityczna Kowalskiego rozpoczęła się na początku lat 90. W 1993 roku wstąpił on do Unii Polityki Realnej, której przewodził wówczas Janusz Korwin-Mikke.
Ruch Narodowy
W ostatnich wyborach samorządowych Kowalski, który ubiegał się o funkcję prezydenta Lublina, zdobył 3 332 głosy. Jego najpoważniejsi rywale wypadli znacznie lepiej (Krzysztof Żuk z PO zdobył 65 749 głosów, Grzegorz Muszyński z PiS – 33 414).
Kandydat oskarżony o pobicie Kowalski posiada przy tym doświadczenie sportowe. Od 16. roku życia uprawia kulturystykę i trójbój siłowy, wykorzystując swoją wiedzę i umiejętności w pracy trenerskiej i ochroniarskiej. „Gazeta Wyborcza” podaje, że to właśnie w czasie wykonywania obowiązków ochroniarza (dokładniej: szefa ochrony jednego z lubelskich klubów) Kowalski miał pobić pewnego mężczyznę.
Kowalski powiedział „Wyborczej”, że nikogo nie pobił, a mężczyzna i jego żona zostali tylko wyproszeni, ponieważ „mieli zatarg z innymi osobami w klubie”. Prokuratura uznała jednak, że doszło do pobicia i sporządziła w tej sprawie akt oskarżenia.
– Marianowi K. grozi od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Nie przyznał się do winy – poinformował Jerzy Gałka, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Lublin-Południe. Z racji tego, że Ruch Narodowy nie ukrywa nazwiska swojego kandydata za inicjałem, my również nie zatailiśmy nazwiska i wizerunku.
źródła: Ruch Narodowy, „Gazeta Wyborcza”
