Niemcy już nie mogą pomieścić uchodźców. Niektóre miasta nie wykluczają... konfiskaty prywatnych nieruchomości

Niemcy zastanawiają się, gdzie rozmieścić przybywających do kraju uchodźców
Niemcy zastanawiają się, gdzie rozmieścić przybywających do kraju uchodźców Fot. Shutterstock
Niemieckie miasta mają coraz większy problem ze znalezieniem miejsca dla uchodźców, którzy w coraz większej liczbie przybywają do kraju. W Nadrenii Północnej-Westfalii pojawiły się pomysły, by konfiskować prywatne mieszkania. W Gelsenkirchen władze już wezwały właścicieli pustych mieszkań do oddania ich do dyspozycji imigrantów – donosi "Deutsche Welle".

Z szacunków wynika, że w tym roku do Niemiec może przyjechać nawet 800 tys. uchodźców. Nadrenia Północna-Westfalia ma szczególny problem, bo może przyjąć co czwartego z nich. Gdzie ich umieścić? Jak się nimi zająć? – z takimi pytaniami zmagają się dziś władze niemieckich miast. A miejsca brakuje już teraz. Ośrodki dla imigrantów lokowane są w halach sportowych, budynkach po supermarketach i namiotach.


To jednak nie wystarczy. Według "Deutsche Welle" niektóre miasta, jak np. Dortmund i Gelsenkirchen, maja w planach konfiskaty prywatnych nieruchomości, w których można ulokować uchodźców. Z takim apelem wystąpiło już Gelsenkirchen, a na apel pozytywnie odpowiedziało około stu właścicieli domów i zarządców nieruchomości. Do 67 z nich natychmiast odesłano imigrantów.

Wiadomo już też, że konfiskata znalazłaby uzasadnienie w prawie. – Generalnie kraj związkowy lub gmina mogą skonfiskować lokale mieszkalne. Przeszkody są jednak wysokie – ocenia prawnik Wolfram Tacke. Dodaje, że konfiskata może zapobiec bezdomności. Czyli lokalne władze musiałyby wyczerpać wszystkie inne sposoby na zakwaterowanie uchodźców, zanim sięgną po takie narzędzie.

Źródło: "Deutsche Welle"
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
NiemcyImigranci
Skomentuj