
Sprawa rozdzielania kwot uchodźców do poszczególnych państw nie będzie poruszana w środę 23 września na szczycie zwołanym przez Donalda Tuska. Dzień wcześniej, o wszystkim zdecydują ministrowie spraw wewnętrznych, na spotkaniu których Polska nie ma prawa weta.
Według listu szefa Rady Europejskiej, na zwołanym przez niego na 23 września szczycie unijnym nie zapadnie decyzja w sprawie rozdzielenia kwot uchodźców do poszczególnych krajów Europy. Decyzja ta zostanie podjęta dzień wcześniej – na spotkaniu ministrów spraw zagranicznych unijnych państw.
Jeśli więc na tym spotkaniu nie dojdzie do porozumienia, wówczas prawdopodobnie dojdzie do głosowania, do którego gotów jest doprowadzić Luksemburg, który w tym półroczu przewodniczy pracom Unii. A jeśli do głosowania dojdzie, to Polska nie wygra, bowiem Grupa Wyszehradzka, której stanowisko jest zgodne z polskim nie ma mniejszości blokującej.
Tym samym Donald Tusk pozbawił Polskę możliwości decydowania o rozdziale kwot uchodźców do poszczególnych państw. Jak bowiem wynika z zapowiedz szefa Rady Europejskiej obrady na środowym szczycie mają głównie dotyczyć globalnego podejścia do kryzysu z uchodźcami, współpracy z krajami bałkańskimi i Turcją, a także polityki powrotowej i sprawy tworzenia centrów dla uchodźców na zewnętrznych granicach Unii.
Źródło: RMF 24
Napisz do autora: jakub.rusak@natemat.pl
