
Anna Zalewska w udzielonym wywiadzie wypowiedziała się na temat nowej koncepcji szkoły wg PiS. Stwierdziła, że jej formacja będzie stawiać na dialog z nauczycielami i rodzicami. Nie widzi jednak w szkole miejsca dla pewnych zajęć i tych, których nazwała seksedukatorami. Zauważyła przy tym, że nie jest "typem popłakującym, ani histeryzującym" i ma już na swoim koncie wygraną walkę z wiatrakami. Sama z wykształcenia jest nauczycielką.
Anna Zalewska
Nowa minister obiecała, że to od decyzji rodzica będzie tylko zależeć, czy jego dziecko pójdzie we wrześniu do szkoły, czy zostanie w zerówce. Ma ona także zamiar zmienić rozporządzenia w zakresie tego co placówki mogą przyrządzać uczniom na posiłek i co można w nich sprzedawać w sklepikach.
Nie ma to jednak oznaczać powrotu "jedzenia śmieciowego". Zalewska chce przesunąć część środków przeznaczonych na promocję zdrowego odżywiania na edukację dzieci w tym zakresie. Jak stwierdziła będą one się uczyć na organizowanych pod tym kątem zajęciach rzeczy w stylu: jak przyrządzić zdrowego hot-doga.
źródło: "wPolityce"
Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl
