Grupa naTemat

Ohyda! Internautka pokazała zawartość jej parówek "Besos"

Smacznego.
Smacznego. Screen Facebook/fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
"Cała masa radości, pasji i miłości" – tak na swoim oficjalnym Facebooku oceniała parówki "Besos" Magda Gessler. Trudno jednak te słowa odnieść do tego, co po otwarciu opakowania zobaczyła jedna z internautek, które je kupiła. To żelowate "coś" na pewno nie jest wytworem miłości.

"Besos" reklamowane są jako "parówki randkowe", idealne m. in. na zbliżające się walentynki. Jednak zaprezentowane opakowanie do amorów mogłoby zalotników tylko zniechęcić. Produkt firmowany nazwiskiem Gessler ma stanowić zdrową alternatywę wobec "chemicznej" konkurencji. Po czymś takim można mieć obawy, czy tak rzeczywiście jest.


Przedstawiciele producenta przyznają, że sprawa jest przykra i obecnie ją analizują. Twierdzą, że to, co widzimy na zdjęciu to fragment osłonki celulozowej i nie świadczy to, ich zdaniem o tym, że "Besos" zawierają w sobie chemię.

źródło: Plotek

Napisz do autora: manuel.langer@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
InternetFacebookMięso
Skomentuj