Lech Wałęsa jest pełen nadziei i nowej energii po ciężkich ostatnich miesiącach.
Lech Wałęsa jest pełen nadziei i nowej energii po ciężkich ostatnich miesiącach. Fot. Grazyna Marks / Agencja Gazeta

Były prezydent zapowiada wprowadzenie zmian w naszym kraju. Ma zamiar odpowiadać na zaproszenia różnych środowisk, nawet tych, z którymi się nie zgadza. Warunek jest jeden - muszą zebrać 200 osób i uzgodnić termin spotkania.

REKLAMA
Lech Wałęsa w ostatnich miesiącach nie miał najlepszego czasu. Wdowa po generale Kiszczaku udostępniła IPN-owi dokumenty z szafy męża, które miały potwierdzać, że Wałęsa był tajnym agentem SB. Ostatecznie sprawa ucichła, a były prezydent zdaje się wracać do polityki. Właśnie zapowiedział, że planuje doprowadzić do zmian w Polsce.
– Nasze pokolenie, które odniosło taki wielki sukces, które odesłało niedobre podziały do historii, ma szansę zacząć mądre budowanie. Proszę was, włączcie się w tego typu spotkania, abyście mogli wybrać i przekonać się nawzajem, co należy zrobić. Ja mam nadzieję, że wspólnie znajdziemy rozwiązanie, bo jesteśmy mądrzy wspólną mądrością, silni też wspólną siłą – mówił prezydent podczas spotkania zorganizowanym przez KOD w Bydgoszczy.
Celem Wałęsy jest dyskusja, która doprowadzi do tego, że podziały polityczne w Polsce, w Europie i na świecie zostaną usunięte. Prezydent chciałby uczestniczyć w „mądrej budowie” świata. – Wierzę, że wy to zrobicie, a mnie podziękują – żartował noblista.
Prezydent przyznał, że w przeszłości mógł dokonać więcej, niż mu się faktycznie udało, jednak nie dano mu szans na wprowadzenie dodatkowych zmian. Teraz nie ma zamiaru siedzieć bezczynnie w domu. Dlatego ma zamiar brać udział w jak największej ilości spotkań z przedstawicielami i zwolennikami różnych opcji politycznych, których będzie słuchał, a potem zaproponuje zmiany.
– Spokojnie, pokojowo wymusimy zmiany, które uratują nasze zwycięstwa – podsumował swoje wystąpienie Lech Wałęsa. Wygląda na to, że afera „TW Bolek” nie przybiła go, ale dała mu siłę do działania. Ciekawe, czy ta nowa energia faktycznie da mu siłę sprawczą i będziemy świadkami wydarzeń na miarę noblisty.
źródło: rp.pl