Dziwna akcja zupełnie na serio. Jeden z chrześcijan pozujących z bronią poszedł na całość i chyba nieco przesadził

Akcja #JestemChrześcijaninem wzbudza kontrowersje.
Akcja #JestemChrześcijaninem wzbudza kontrowersje. Fot. Facebook.com/jestemchrzescijaninem
Na pierwszy rzut brzmi to jak kiepski żart, trolling. Z bronią w ręku i kartką głoszącą hasło "Jestem chrześcijaninem" pozujesz, wysyłasz do inicjatorów akcji, a potem zbierasz polubienia. Co jeśli jednak kampania z żartem nie ma nic wspólnego?

Pastor Paweł Chojecki to pierwszy chrześcijanin, który mówi: pokaż światu, że wierzysz. Najpierw był Ben Carson, kandydat na prezydenta USA, republikanin. W sieci umieścił zdjęcie z kartką "I am a Christian". Tak reagował na masakrę w Roseburgu, gdzie szaleniec strzałem w głowę zabił grupę chrześcijan. Bez broni.
Broń dołożył Andrzej Turczyn - prezes Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni. Motywem zachwycił się pastor Chojecki i ze swoim Kościołem Nowego Przymierza rozpoczął ogólnopolską akcję. – Ma na celu pokazanie, że chrześcijanie nie są pacyfistami oraz rozpoczęcie w Polsce poważnej dyskusji na temat zagrożeń, przed jakimi obecnie stoimy – tłumaczył w rozmowie... z Turczynem.
Każdy z umysłem "nieprzeżartym lewicową mentalnością" i "o wysokim morale" przekazałby mu znak pokoju. Drugą ręką trzymałby karabin. – To gwarant bezpieczeństwa – zauważył. Strzeże przed wojną. – Zgodnie z regułą: chcesz pokoju, szykuj się do wojny – dodał. Na Facebooku stronę #JestemChrześcijaninem lubi 7245 osób. I to one z przyjemnością oglądają dokładnie 111 zdjęć "swoich". – Mamy nadzieję, że to dopiero początek – mówił Chojecki w listopadzie 2015. Jeśli zależało mu na rozgłosie, osiągnął cel.

Wszystkie umieszczone na fanpage'u fotografie budzą mieszane uczucia. Niektórzy nie wierzą w to, co widzą. Najbardziej, kiedy z jednej spogląda dziewczynka. Trzyma orzełka w dłoniach, obok z posępną miną stoi prawdopodobnie jej ojciec - a jakże, z karabinem. Ma na sobie koszulkę z podobiznami Lecha i Marii Kaczyńskich, w tle widać obraz Jezusa Miłosiernego.
"Czy przypadkiem publikacja zdjęć (nie tylko tego) na tym profilu osób z bronią nie wymaga zgłoszenia tego faktu do prokuratury?" – pyta jeden z internautów. Inny kwituje: "Biedne dziecko". "Nie rozumiem w tle Jezus mówiący o miłości itp. i narzędzie do zabijania w postaci broni - nie rozumiem" – komentuje następny. Pojawia się jeszcze pytanie, co na to Ben Carson. Można się tylko domyślać, że pochwaliłby Chojeckiego i Turczyna. W kampanii prezydenckiej wzbudzał większe kontrowersje niż Donald Trump. Postuluje za bezwzględnym prawem do posiadania broni.
Trwa ładowanie komentarzy...