Druh Kaczyńskiego nie wyleciał z wojska PRL za wspieranie "Solidarności"? "Poszło o defraudację beczki spirytusu"

Leonard Krasulski (pierwszy z lewej) został wyrzucony z wojska za kradzież beczki spirytusu.
Leonard Krasulski (pierwszy z lewej) został wyrzucony z wojska za kradzież beczki spirytusu. Fot. Przemysław Skrzydło / AG
Bliski współpracownik Jarosława Kaczyńskiego Leonard Krasulski zataił 7-letnią służbę w Ludowym Wojsku Polskim. Zakończyło ją nie wsparcie dla "Solidarności", ale... kradzież beczki spirytusu. To za nią Krasulski został zdegradowany do stopnia szeregowca i wyrzucony z wojska.

Kiedy okazało się, że jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego Leonard Krasulski zataił karierę w Ludowym Wojsku Polskim, na ratunek ruszyło Ministerstwo Obrony Narodowej i prawicowi publicyści. Przekonywali, że polityk Prawa i Sprawiedliwości został usunięty z armii i zdegradowany za wspieranie działalności opozycyjnej.
Jak było w rzeczywistości? "Fakt" dotarł do świadków, którzy służyli z Krasulskim. – Poszło o defraudację 20-litrowej beczki spirytusu i innego mienia – mówił emerytowany pułkownik, który podpisał zobowiązanie, że jest gotów powtórzyć to w sądzie.

Kolejny świadek dodaje, że poseł stanął przed wewnętrznym sądem oficerów z jednostki, w której służył. Dzięki temu nie przysłano do niej zewnętrznej kontroli. Co nie zmienia faktu, że przeszłość Krasulskiego jest mniej chlubna, niż próbuje to przedstawiać PiS.

źródło: "Fakt"

Napisz do autora: kamil.sikora@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...