To od niego nowy prezydent USA czerpie wiedzę o Polsce? William Ciosek kreuje się na zausznika Trumpa i porównuje do PiS

William "Bill" Ciosek mówi, że prezydent Trump będzie kontynuował dziedzictwo prezydenta Reagana i kierował się zasadą "pokój dzięki sile". Taka polityka ma służyć Polsce
William "Bill" Ciosek mówi, że prezydent Trump będzie kontynuował dziedzictwo prezydenta Reagana i kierował się zasadą "pokój dzięki sile". Taka polityka ma służyć Polsce Fot: Archiwum prywatne Williama "Billa" Cioska
Posiłkując się poetyką "Ucha Prezesa”, to on ma być "Mariuszem" przy uchu Donalda Trumpa. William "Bill" Ciosek będzie doradzał prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie tylko w sprawach amerykańskiej Polonii, ale w ogóle Polski i Polaków. Czy powinniśmy się bać?

"Ciosek? Nic mi to nie mówi"
Od wielu lat głównym doradcą ds. Polski w administracjach kolejnych prezydentów był Zbigniew Brzeziński: politolog, sowietolog, geostrateg. Robił to bardziej formalnie - jak za prezydentury Cartera, gdy był doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego - albo mniej, jak choćby za prezydentury Obamy. Cieszył się jednak zawsze opinią "chodzącej encyklopedii wiedzy” i wielkiego przyjaciela Polski.



W administracji Trumpa jego miejsce może zająć William "Bill” Ciosek, którego rodzice pochodzili z Polski i który w ostatnim czasie stał się gwiazdą nie tylko prawicowych mediów. W licznych wywiadach powtarza, że "Trump będzie dla Polski jak Reagan”, bo kieruje się tą samą dewizą geopolityczną: "Pokój dzięki sile".

– Czy Panu mówi coś nazwisko William "Bill” Ciosek? – pytamy prof. Longina Pastusiaka, amerykanistę, autora wielu książek na temat Stanów Zjednoczonych i prezydentów tego kraju. – Ciosek? Nic mi to nie mówi – odpowiada. – Czytam codziennie sześć tytułów prasy amerykańskiej i nie zauważyłem tego nazwiska.

O Ciosku chcieliśmy porozmawiać także z kimś z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, ale jego rzecznik nie potrafił nam pomóc.
To zastanawiające, bo gdy wpisujemy jego nazwisko w internetowej wyszukiwarce, pojawia się cała masa wywiadów i wypowiedzi "doradcy ds. Polski". Cytują je nie tylko polonijne, ale i polskie media. Może jednak właśnie słowa prof. Pastusiaka najwięcej mówią o samym Ciosku?

Trump jak Kaczyński
"Donald Trump i jego zespół mają założenia i wyznają wartości, podobne do tych, jakie reprezentuje nowy patriotyczny rząd Prawa i Sprawiedliwości” – powiedział Ciosek w wywiadzie dla środowej "Gazety Polskiej”.
William "Bill" Ciosek

(...) Trump wie, że jego zwycięstwo wyborcze przypomina wiktorię PiS. (…) Jest zniesławiany przez prasę, establishment, media i skorumpowane elity rządzące w podobny sposób jak Polska i polski rząd. Tak jak te siły próbują zdestabilizować polski rząd, również chcą destabilizować prezydenturę Trumpa. Media nieustannie mówią o jego rzekomej przyjaźni z Putinem. To nieprawda. Trump jest gotów stanąć do rozmów z Putinem , ale nie cofnie się w żadnym stopniu, jeśli chodzi o kwestie granic, praw lub działań NATO.

żródło "Gazeta Polska"
Co jeszcze wiadomo o naszym bohaterze? To on miał doprowadzić do spotkania Donalda Trumpa z przedstawicielami Polonii w siedzibie Kongresu Polonii Amerykańskiej, na którym Trump miał się opowiedzieć za zniesieniem wiz dla Polaków i obiecać interwencję u Putina w sprawie wraku tupolewa. Podobno to także on doprowadził do rozmowy prezydenta Andrzeja Dudy z Trumpem, po tym jak miliarder wygrał wybory. W przyszłości Ciosek chce też zorganizować spotkanie na szczycie obu prezydentów.
Szkopuł w tym, że na razie robi tylko wokół swojej osoby wiele szumu. – Najbardziej znanym z Polaków przy Trumpie był Corey Lewandowski, który rzeczywiście odgrywał ważną rolę, bo przez pewien czas był nawet szefem sztabu Trumpa w okresie prawyborów. Pomagało mu też kilku innych młodych Polaków, ale odgrywali mniej istotną rolę. Są jednak ludzi, którzy spełniali tylko pomocnicze funkcje. Nie przywiązywałbym do tego wagi w kontekście przyszłej polityki Trumpa wobec Polski – komentuje prof. Pastusiak.

Jego wpływy zweryfikuje czas
O pozycji Cioska przy Trumpie ostrożnie wypowiada się także Marcin Bosacki, były ambasador Polski w Kanadzie i były korespondent "Gazety Wyborczej” w Stanach Zjednoczonych. – Pan Ciosek sam mówił w jednym z wywiadów, że będzie się dopiero starał o jakąś funkcję w administracji prezydenta Trumpa. Myślę jednak, że im więcej osób polskiego pochodzenie czy związanych z Polską na wysokich stanowiskach w USA, tym lepiej. Ale jego skuteczność i realne wpływy zweryfikują najbliższe 2-3 miesiące – ocenia w rozmowie z naTemat.

– Zobaczymy, czy otrzyma jakieś stanowisko w administracji Trumpa i czy prezydent USA zacznie się wywiązywać z obietnic, które rzekomo złożył Polonii podczas wrześniowego spotkania w Chicago. Głównie chodzi o wizy i interwencję w sprawie wraku tupolewa. Choć dla Polski najistotniejszą kwestią jest to, jaka będzie polityka Trumpa w sprawach strategicznych np. bezpieczeństwa i współpracy z UE – dodaje Bosacki.

Ciosek chlubi się tym, że jest założycielem i prezydentem Foundation to Illuminate America's Heroes, fundacji edukacyjno-badawczej zajmującej się promowaniem zapomnianych bohaterów. Od 1989 roku ma być zaangażowany w działalność na rzecz Polski – kraju pochodzenia jego rodziców.
Sam woli mówić po angielsku. W RMF FM tłumaczył: "Przepraszam, ja mówię w języku polskim trochę jak dziecko, ale ja rozumiem twoje pytanie do mnie. Prezydentura Donalda Trumpa będzie najlepsza dla Polski. Na pewno. Trump to będzie taki drugi Reagan. Bardzo przyjacielski dla Polski".

We wspomnianym już wywiadzie dla Macieja Rusińskiego z "Gazety Polskiej” Ciosek sam mówi o sobie tak: "Dawniej za czasów Ronalda Reagana byłem czołowym konsultantem republikanów do spraw mediów i zrobiłem wiele spotów radiowych i telewizyjnych dla jego administracji i różnych kandydatów. Wielu ważnych doradców Trumpa jest moimi przyjaciółmi sprzed lat”.

Moralne przywództwo Polski
Pytany, jak według niego ułożą się relacje między USA a Polską, odparł m.in: „(…) Obecny okres jest podobny do roku 1980, kiedy głównymi zagrożeniami były komunizm i ówczesne sowieckie imperium, a trzy kraje które doprowadziły do jego załamania i pokonały komunizm i ówczesne sowieckie imperium, to Polska pod moralnym przywództwem Jana Pawła II, Wielka Brytania kierowana przez Margaret Thatcher i Ameryka pod rządami Ronalda Reagana”. Zdaniem Cioska dzisiaj największym zagrożeniem nie jest już sowieckie imperium, ale "skorumpowany globalizm, który nie szanuje praw suwerennych narodów, nie uznaje kultur poszczególnych krajów”.

Choć Ciosek nie mówi tego w wywiadzie, można domniemywać, że jest wyznawcą teorii zamachu pod Smoleńskiem, tak jak wielu przedstawicieli amerykańskiej Polonii. Pytany o wrak samolotu, który wciąż jest w rosyjskich rekach, odpowiada: "Na zamkniętym spotkaniu w Chicago Donald Trump powiedział także do polskich przedstawicieli, że nie widzi żadnego powodu, dla którego szczątki samolotu i inne dowody nie mogłyby zostać zwrócone zwłaszcza, że są własnością Polski. Sukces Donalda Trumpa w biznesie polega na dotrzymywaniu słowa. Wierzę, że będzie się starał dotrzymać głównych obietnic wyborczych, które złożył. Dlatego uważam,że w kwestii Smoleńska nie zmieni swego zdania i będzie wspierał rzetelne śledztwo”.

W administracji Trumpa, według opowieści Cioska, ma być powołany specjalny komitet ds łączności z amerykańską Polonią. W jego skład, jak mówi Ciosek, poza nim samym mogliby wejść Frank Spula, prezes Kongresu Polonii Amerykanskiej, Walter Kotaba, właściciel polskich rozgłośni radiowych w Chicago i Mark Rzepkowski, redaktor radia. "W tym organie jest również miejsce dla przedstawiciela klubów 'Gazety Polskiej' w Stanach Zjednoczonych - zaznacza Ciosek.

Zdradza, że jego partnerem w produkcji filmowej był Wojciech Pijanowski, który rzekomo dzięki "doradcy ds. Polski" w USA na początku lat 90. otrzymał licencję na produkcję programu Koło Fortuny. Obecnie Ciosek współpracuje z Mirosławem Krzyszkowskim, producentem m.in filmu o rotmistrzu Pileckim. Przy wsparciu Ministerstwa Kultury chcą nakręcić z hollywoodzkim rozmachem film pod roboczym tytułem „Największa opowieść dotąd nieopowiedziana” o Merianie Cooperze , pilocie z czasów 1 wojny światowej, który służył w eskadrze myśliwców im Kościuszki i walczył w wojnie z bolszewikami

Dzieci Trumpa nad Wisłą?
Ciosek powtarza w wywiadach, że latem przedstawiciele nowego amerykańskiego prezydenta mieliby wziąć udział w uroczystości upamiętniającej amerykańskich i polskich pilotów z Eskadry Kościuszkowskiej. Do Polski miałyby przyjechać dorosłe dzieci Trumpa: Donald Trump junior, Eric Trump oraz Ivanka Trump.
William "Bill" Ciosek od dekady stara się, by powstał film o życiu Meriana C. Coopera. Obraz ma być gotowy w 2018 roku, "żeby upamiętnić setną rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości”. Cooper to także amerykański filmowiec, reżyser i scenarzysta, podpułkownik pilot Wojska Polskiego oraz generał Armii Stanów Zjednoczonych. Kawaler orderu Virtuti Militari – otrzymał go z rąk marszałka Józefa Piłsudskiego. W 1934 pismo "Fortune" uznało go za jedną z najważniejszych osób w Hollywood. W 1952 otrzymał Oscara za twórczy wkład do sztuki filmowej.

Pojawia się jednak pytanie, czy Ciosek rzeczywiście jest tak blisko ucha Trumpa, czy tylko umiejętnie zbiera pieniądze i promuje swój film?

Napisz do autora:jaroslaw.karpinski.natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...