Premier Włoch: Został nam tydzień, aby uratować euro

Greckie euro
Greckie euro Fot. Cezary Aszkielowicz / AG
Włoski premier uprzedza, że nie będzie planu B, jeżeli dzisiejsze rozmowy „wielkiej czwórki” strefy euro zakończą się fiaskiem.

Premier Włoch, Mario Monti, uprzedził, że niepowodzenie szczytu premierów i prezydentów UE w przyszłym tygodniu miałoby apokaliptyczne konsekwencje. W czarnym scenariuszu zagroziłoby to politycznej i gospodarczej przyszłości Europy. Dlatego też Mario Monti zaprosił kanclerz Niemiec Angelę Merkel, prezydenta Francji François Hollande'a i Mariano Rajoya na osobne spotkanie, na którym mają dzisiaj przygotować ten szczyt.

"Wielka czwórka" pracuje
Zdaniem premiera Włoch brak porozumienia doprowadziłby do spekulacji i ataków skierowanych na najsłabsze kraje strefy euro. Dotyczyłyby one nie tylko państw, które nie przestrzegały zaleceń UE, ale i te, które muszą się zmagać z poważnym zadłużeniem wynikającym z nieodpowiedzialnej polityki budżetowej w odległej przeszłości. Do nich zaliczają się Włochy.
„Większość państw członkowskich UE musiałaby tym samym kontynuować restrykcyjną politykę pieniężna polegającą na utrzymywaniu wysokich stóp procentowych. A to nie jest dobre ani dla państw, ani dla firm. Potrzebujemy dokładnego przeciwieństwa tego, jeżeli chcemy, aby Europa miała wzrost gospodarczy.”- powiedział Monti. Podkreślił również, że tym samym frustracja opinii publicznej wobec działań UE by wzrosła. Premier poinformował, że „wielka czwórka” pracuje nad planem, który ma na celu uniemożliwienie dalszego rozprzestrzeniania się kryzysu zadłużenia.

Recesja będzie trwać
Po spotkaniu liderów Włoch, Niemiec, Francji i Hiszpanii nie będzie szczegółowego projektu, ale ogólny zarys zawierający główne założenia planu. Zdaniem Montiego będzie zakładał brak sankcji dla państw, które dodatkowo się zadłużyły, bo taki krok pogrążyłby je jeszcze bardziej w kryzysie. Innym elementem będzie unia bankowa zakładająca wspólny system gwarancyjny depozytów. Premier Włoch przyznał, że jest pozytywnie nastawiony do idei odkupywania obligacji słabszych państw, które są atakowane przez spekulantów.
Opublikowane wczoraj statystyki wskazują na to, że strefa euro będzie w recesji w drugim kwartale obecnego roku. Niemcy nadal trzymają się dobrze, ale to nie wystarczy, żeby cała europejska gospodarka odnotowała wzrost.
Trwa ładowanie komentarzy...