
Charakterystyczny kształt budynku hotelu Intercontinental rozpoznaje każdy Warszawiak, ale do środka większość nie zagląda albo w ogóle, albo najwyżej, z pewną dozą nieśmiałości, przy okazji organizowanego tam szkolenia czy konferencji. Jednak ciekawość tych, którzy przez imponujące szklane drzwi zdecydują się od czasu do czasu przejść, zostanie wynagrodzona - na przykład możliwością obejrzenia dzieł Witkacego, Strzemińskiego, Dwurnika czy Hasiora.
Należy pamiętać, że świat sztuki od zawsze związany był z rynkiem i finansami. Dawniej sponsorowali go mecenasi - czy to kościelni, czy też wywodzący się z arystokracji. Dzisiaj rynek dzieł sztuki jest chyba najbardziej demokratyczny, a kupujący, którzy wchodzą w niego jedynie z zamiarem zainwestowania funduszy, bardzo często łapią bakcyla - zaczynają się edukować, chodzić na wystawy.
Artykuł powstał we współpracy z Domem Aukcyjnym Libra.
