"Brawo dzieciaki z LO Staszica!". Internet oklaskuje, rodzice i absolwenci pękają z dumy. Tylko Terlikowski się wścieka

Uczniowie LO im. Stanisława Staszica w Warszawie nie zgodzili się na wysłuchanie prelekcji Tomasza Terlikowskiego.
Uczniowie LO im. Stanisława Staszica w Warszawie nie zgodzili się na wysłuchanie prelekcji Tomasza Terlikowskiego. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Prawicowy publicysta, którego prelekcji nie chciała słuchać młodzież z warszawskiego Staszica, najwyraźniej nie może się pogodzić z taką porażką. Już wytyka, że wszystko przez "Wyborczą" i lewicę, która decyduje, jak mają wyglądać rekolekcje w szkołach. Ale uczniowie nie dadzą sobie wmówić takich bzdur. Tak samo jak ich rodzice i dawni absolwenci liceum. Wszyscy są pod ogromnym wrażeniem. "Dzieciaki, które czytają i myślą! Chapeau bas!" – słowa uznania płyną z każdej strony.

Nie często słyszymy o takich przypadkach, nie często młodzież szkolna tak się buntuje, by zaraz mówiła o tym cała Polska. Ale sprzeciw wobec nauk Terlikowskiego musiał być niezwykle silny, skoro nastolatkowie zdecydowali się na taki krok, a dyrekcja szkoły zgodziła się z ich wolą.

– W naszej szkole, żeby użyć podobnej terminologii, mamy specjalny sort młodzieży – mówi wprost Krystyna Lipińska, dawna absolwentka Staszica, dziś działa w Stowarzyszeniu Wychowanków tej szkoły. Uważa, że uczniowie postąpili słusznie. – To bardzo inteligentna młodzież, która myśli, ma swoje zdanie i doskonale wie, co się dzieje w Polsce i na świecie. Spotkanie z Tomaszem Terlikowskim, który, mówiąc delikatnie, ma kontrowersyjne poglądy, nie przyniosłoby nic dobrego tej młodzieży.

"Brawo wy, brawo obywatele"
Dlatego Terlikowski może się złościć i pisać otwartym tekstem na Facebooku, że „dobra zmiana” nie dotarła do XIV LO im. Staszica, "Tam nadal rządzi skrajna, liberalna, antykatolicka lewica" – tak podsumował swoje rozczarowanie, a może i wściekłość, że nikt go do szkoły nie wpuścił. W ogóle, to lewica już wykradła polską szkołę, "i to mimo iż w MEN rządzi prawica".

– To absurd kompletny. Wszystko ma swoje granice. Nie wszyscy są ślepi – reaguje jeden z rodziców. Bo uczniowie warszawskiego liceum po prostu zrobili ogromne wrażenie. Pokazując coś, na co wielu dorosłych nie byłoby stać. "Brawo wy!", "Brawo Obywatele!" – roznosi się teraz w sieci.
– Jest pan pod wrażeniem? – pytam rodzica.
– Oczywiście, że tak. Do tego liceum chodzi młodzież inteligentna, która ma swoje zdanie, wie, co się wokół dzieje i ma już wyrobiony pogląd – odpowiada Artur Kaszlewicz. Działa w Radzie Rodziców, ale nie wiedział, że młodzież coś takiego szykuje. Jej petycję, którą podpisało ponad 1600 osób, jednak popiera.

Za petycją nie kryje się jednak tylko i wyłącznie młodzież ze Staszica. "Stworzyłem ją w ramach organizacji Liga Młodzieży Wolnościowej, która wsparła i zainspirowała akcję przeciwko prelekcji pana Terlikowskiego. Jesteśmy nieformalną grupą z różnych szkół. Akcja nie była inspirowana w Staszicu" - napisał do mnie Ignacy, pomysłodawca akcji, którego imiennie (o czym później) wspomniał na FB Tomasz Terlikowski.
Fragment petycji

My uczniowie nie chcemy, aby do placówki edukacyjnej w roli prelegentów zapraszano ekstremistów religijnych, znanych z fanatycznych poglądów antykobiecych i ksenofobicznych. Panom redaktorom dziękujemy i prosimy o pozostawienie szkół w spokoju. Żądamy, aby dyrekcja liceum nie zapraszała w roli prelegentów ludzi, którzy promują mowę nienawiści". Czytaj więcej

"Patron zobowiązuje"
A jednak, przy okazji tej petycji to właśnie o Staszicu zrobiło się głośno. – To jedno z najlepszych liceów, które kształci przyszłe kadry Polski, zwłaszcza ekonomiczne, i które kładzie silny nacisk na postawę obywatelską. Jeśli zapraszamy kogoś na spotkanie, to powinien to być autorytet moralny. Bez antagonizowania, bez skrajności, bez propagowania ksenofobii. To powinni być ludzie, którzy kładą nacisk na kształtowanie patriotyzmu, ale też są otwarci na świat – przyznaje Artur Kaszlewicz.

Takie tradycje w tej szkole są niezwykle żywe. Liceum zostało założone w 1906 roku i od lat prowadzi w rankingach na najlepsze LO w Warszawie i kraju. Tylko w latach 2015 i 2016 zajmowało pierwsze miejsce w ogólnopolskim rankingu magazynu "Perspektywy". Jej uczniowie wygrywają konkursy i olimpiady. – Patron zobowiązuje. Pani dyrektor od wielu lat dba o wysoki poziom nauczania. Kładziony jest nacisk na postawę obywatelską, na związki z historią i tradycją. W szkole organizowane są bale historyczne – mówi Artur Kaszlewicz.
Nie udało nam się porozmawiać z panią dyrektor. W szkole trwają rekolekcje, podczas których miał się pojawić Terlikowski i wygłosić prelekcję pt. "Zwarcie cywilizacji z perspektywy chrześcijanina. Jego nie będzie, ale są inni mówcy. W szkole dużo się dzieje, dziś szczególnie panuje zamieszanie.

Sami uczniowie nie pozwolą na szkołę powiedzieć nic złego. Tak odpowiedział nam Samorząd Uczniowski mocno broniąc szkoły przed atakiem Terlikowskiego:
Samorząd uczniowski

Nie zgadzamy się na przedstawianie w negatywnym świetle zarówno dyrekcji, która od wielu lat dobrze wykonuje swoją pracę, jak i uczniów, którzy mają różne poglądy i opinie. Swoją wartość udowadniamy nie tylko sukcesami w olimpiadach przedmiotowych, ale też np wygranymi konkursów debat Oxfordzkich.

Krystyna Lipińska: – To nie jest młodzież, która chodzi do szkoły, siedzi na lekcjach i nic jej nie interesuje. Dobrze zrobili.

Oto lekcja obywatelska
Tak naprawdę Tomasz Terlikowski dał uczniom najlepszą lekcję obywatelską. Najpierw, gdy swoimi tezami wywołał reakcję, która zmusiła ich do podjęcia takie, a nie innej decyzji (tu pisaliśmy np. o tym, jak zastanawiał się, czy kosmici wierzą w Boga). Potem, gdy na swoim FB zaczął im stawiać zarzuty m.in. o tchórzostwo. Wreszcie pokazując, jak się dyskutuje. Bo czytając te słowa można sobie wyobrazić, jak taka dyskusja mogłaby wyglądać w rzeczywistości, gdyby do niej doszło.
Tomasz Terlikowski

Jak tak dalej pójdzie, jeśli zgodzimy się na to, by program rekolekcji planowała szkoła, to niebawem w kościołach pojawią się bojówki lewicy, która będzie decydowała, który ksiądz może głosić kazania, a który jest „ekstremistą religijnym”. Niemożliwe? A niby dlaczego nie, skoro o programie rekolekcji może decydować chłopiec Ignacy (niestety ten bojownik o wolność i demokrację nie miał dość odwagi, by przedstawić się z nazwiska), który założył szkolną grupę uczniowską opowiadającą się przeciwko rasizmowi i ksenofobii (jeszcze raz proszę o dowody na moje rzekomo rasistowskie i ksenofobiczne poglądy)?" Czytaj więcej

I może właśnie również dlatego młodzież takiej dyskusji chciała uniknąć.

Napisz do autorki : katarzyna.zuchowicz@natemat.pl

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...