
Skoro mamy w Polsce rynek pracownika, na którym to kandydaci do pracy dyktują warunki zatrudnienia. to dlaczego podwyżki płac są wciąż tak skromne? Fenomen wyjaśnił Dariusz Blocher, szef Budimexu, jednej z największych firm budowlanych w Polsce. Dziennikarzom Reutersa poskarżył się, że większość fachowców wyjechało z Polski za pieniędzmi, a tym pozostałym w kraju nie może płacić tyle, ile oczekują.
Dużo się teraz pisze o pracownikach z Ukrainy. Dla mnie to się kłóci z patriotyzmem. Jedynym sposobem na podniesienie wynagrodzeń, prócz wzrostu gospodarki, jest niedopuszczanie do rynku pracy tych, którzy są gotowi pracować za pół ceny. Czytaj więcej
