"Zostaliśmy z niczym". Elżbieta Bieńkowska nie zostawia suchej nitki na polskiej dyplomacji

Elżbieta Bieńkowska nie ma wątpliwości, że za stan naszego państwa będzie odpowiadać przede wszystkim słabość naszej dyplomacji
Elżbieta Bieńkowska nie ma wątpliwości, że za stan naszego państwa będzie odpowiadać przede wszystkim słabość naszej dyplomacji Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Wstaliśmy z kolan i zostaliśmy z niczym – tak w krótkich słowach Elżbieta Bieńkowska, unijny komisarz do spraw rynku wewnętrznego i usług, komentuje obecną postawę polskiego rządu i fiasko naszej dyplomacji. – Nie ma ekipy, która by otworzyła tyle wojennych frontów z instytucjami unijnymi – stwierdziła była minister.

W wywiadzie udzielonym Dominice Wielowieyskiej Bieńkowska przekonywała, ze Unia świetnie sobie poradzi z Brexitem. Znacznie uważniej jednak patrzy na to, co się dzieje w Polsce i na Węgrzech. Poczynania polskiego rządu są zdaniem Bieńkowskiej pilnie monitorowane przez unijne instytucje dlatego, iż występuje obawa, iż antydemokratyczne i antyunijne poczynania rządu PiS doprowadzą do rozsadzenia unii od środka.



– Jeśli wirus antydemokratyczny się rozprzestrzeni, to rozsadzi Unię od środka. Niemcy uważają, że silniejsze związanie ze sobą tych krajów, które chcą być w Unii i chcą przestrzegać jej zasad, jest najlepszym antidotum. Chodzi nie tylko o wspólny rynek, ale także o wspólne wartości. Niemcy z powodów historycznych bardzo dbają o demokratyczne wartości i spójność Europy – powiedziała Bieńkowska.

Komisarz wykazała, że Polska na arenie międzynarodowej jest osamotniona. Jedynym naszym sojusznikiem w Parlamencie Europejskim są Węgry, a i tak tylko w ograniczonym zakresie. Tymczasem żeby cokolwiek osiągnąć, trzeba mieć zdolność do tworzenia koalicji, którą nasza dyplomacja straciła, odkąd PiS doszło do władzy. Jeśli idea Europy dwóch prędkości stanie się faktem, zdaniem Elżbiety Bieńkowskiej Polska zostanie wypchnięta na margines Unii Europejskiej.

źródło: Gazeta Wyborcza

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...