Polish... kto?! Wielka kompromitacja "polskiej młodzieży", która zjechała do Luksemburga wspierać Jana Szyszkę

Przyjechali, aby wesprzeć ministra Szyszkę. To, co napisali na transparencie, wywołało tylko rozbawienie.
Przyjechali, aby wesprzeć ministra Szyszkę. To, co napisali na transparencie, wywołało tylko rozbawienie. Fot. Twitter.com/ Dorota Bawołek
"A po angielsku się nie dało?" – dopytują internauci. Tak komentuje się to, co znalazło się na transparencie z jakim do Luksemburga przyjechała grupa przedstawiająca się jako mieszkańcy Białowieży. Pofatygowali się, aby udzielić wsparcia ministrowi środowiska Janowi Szyszce. Zostali jednak zapamiętani głównie z kompromitującej wpadki.

Co mieli na myśli? Jakie i czyje wsparcie miał polityk Prawa i Sprawiedliwości walczący o prawo do wycinki Puszczy Białowieskiej w Luksemburgu? O to dopytują internauci zadziwieni i rozbawieni zdjęciem, jakie zamieściła na Twitterze korespondentka Polsatu Dorota Bawołek.
Sfotografowana ekipa, jak można się domyślić pozostałych haseł na kartkach trzymanych w dłoniach, to dumni z wycinki Puszczy Białowieskiej mieszkańcy tego regionu Białowieży. Argumentujący między innymi, że PiS ma prawo wycinać pierwotny las, bo... Niemcy w czasie I wojny światowej rzekomo dokonali znacznie większej wycinki. Czy argumenty te zrobiły wrażenie na sędziach Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i zagranicznych dziennikarzach? Wątpliwe. Bo nie ma pewności, czy właściwie wszystko zrozumieli.
Czy autorom chodziło o wsparcie młodzieży dla ministra Szyszki? Patrząc na wiek trzymających banner, trudno w to uwierzyć. Co najwyżej sympatycy Jana Szyszki przypomnieli hitowy przed laty film "Mój kuzyn Vinny", w którym też poszło o słowo "youts".
Wsparcie przybyszów z bannerem raczej na niewiele się zdało. Jak informowaliśmy w naTemat, po dzisiejszej rozprawie w Luksemburgu przedstawiciel Komisji Europejskiej zapowiedział wniosek o ukaranie Polski za to, że nie wstrzymała wycinki drzew.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...