
Wpis jednego z dawnych nauczycieli liceum im. Joachima Lelewela w Warszawie na temat szkolnych problemów Jarosława Kaczyńskiego wywołał internetową burzę. Nie jest to żadna nowa informacja - ujawnił ją sam Jarosław Kaczyński w swojej autobiografii. Niepokojące jest zupełnie coś innego.
W książce "Polska naszych marzeń", Jarosław Kaczyński przed 6 laty przyznał, że nie zawsze w szkole wiodło mu się najlepiej.
Fragment książki "Polska naszych marzeń"
W tej samej książce ze szczerością przyznał, że w świetle tego co się stało, jego matura była.. nielegalna.
Fragment książki "Polska naszych marzeń"
Z kolei w w "Alfabecie braci Kaczyńskich", wywiadzie rzece przeprowadzonym z braćmi Kaczyńskimi przez Jacka i Michała Karnowskich, prezes PiS opowiadał o przykrych okolicznościach odejścia z "Lelewela".
Fragmenty książki "Alfabet braci Kaczyńskich"
I o ile sam fakt niezdania do następnej klasy w owych czasach nie był niczym szczególnym i z perspektywy czasu nie pociągał dużych konsekwencji, o tyle fakt "załatwienia" promocji do następnej klasy przez PRL-owskiego kuratora oświaty budzi poważne wątpliwości. Szczególnie w perspektywie wybielanego obecnie życiorysu prezesa Prawa i Sprawiedliwości.
