Porwali noworodka, bo nie chcieli go szczepić. Policja poszukuje rodziców, a życie dziecka jest zagrożone

Rodzice uprowadzili dziecko po tym jak częściowo stracili do niego prawa.
Rodzice uprowadzili dziecko po tym jak częściowo stracili do niego prawa. Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta
Szokujące doniesienia płyną ze szpitala w Białogardzie. Na świat przyszedł wcześniak - urodził się w 36 tygodniu ciąży. Jego rodzice nie chcieli korzystać z dobrodziejstw współczesnej medycyny, więc porwali chłopczyka ze szpitala. Policja poszukuje nieodpowiedzialnej pary, a lekarze biją na alarm: życiu dziecka zagraża niebezpieczeństwo.

Jednodniowy wcześniak został zabrany ze szpitala wczoraj ok. godziny 16:00. Trwa policyjna obława i jak podaje serwis "Głos Koszaliński" - "W najbliższych godzinach zdrowie i życie maleńkiego dziecka może być zagrożone. Rodzice odjechali samochodem osobowym marki Mazda koloru granatowego w kierunku Połczyna Zdroju."
ANTY-Ukryte Terapie - Bzdury Jerzego

"W dniu tego wydarzenia w badaniu noworodka stwierdzono odchylenia wymagające kontroli i obserwacji w oddziale. Poza tym jest to noworodek po ukończonej 1 dobie życia , urodzony z graniczną wartością dla rozpoznania niskiej masy urodzeniowej. Dalsze czynności podjęła policja." Czytaj więcej

Sprawa jest bulwersująca, bo rodzice dziecka wydają się polegać na pseudo-naukowych teoriach naukowych i dlatego mają za nic szpitalną opiekę. Szczegóły są na facebookowej stronie "ANTY-Ukryte Terapie - Bzdury Jerzego", która obnaża smutną prawdę o m. in. znachorach i antyszczepionkowcach. Dziecko było wyziębione jednak rodzice nie wyrazili zgody na użycie promiennika cieplnego, osuszenie, a nawet kąpiel. Zabronili też podać witaminę K i zaszczepić przeciw WZW typu B i gruźlicę, ponieważ „ta szczepionka bardziej szkodzi, niż pomaga i jest śmiertelnym zagrożeniem ".

Moi drodzy, czas na szczegóły!!!: W dniu wczorajszym, tj 14 września w małym, powiatowym szpitalu w województwie...

Opublikowany przez ANTY-Ukryte Terapie - Bzdury Jerzego na 15 września 2017
Lekarz pediatra z białogardzkiego szpitala, nazywany bohaterem, skierował sprawę do sądu rodzinnego, który w trybie przyspieszonym częściowo odebrał prawa rodzicielskie w zakresie udzielanie świadczeń medycznych. W szpitalu pojawił się kurator i kiedy lekarze mieli przystąpić do odpowiednich procedur medycznych, okazało się, że dziecko zostało uprowadzone.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...