NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

BLOGI

  • Śmieciowe jedzenie w szkołach - czy da się to zmienić?

    Od pierwszego września szkolne stołówki i sklepiki czeka niemała rewolucja. Z ich menu zniknie tak zwane “śmieciowe jedzenie” i pojawi się jego zdrowsza alternatywa. Sklepikarze patrzą na zmiany z przerażeniem, ale czy wszyscy powinniśmy się ich bać? Co tak naprawdę zmieni się w szkołach z początkiem jesieni i czy rewolucja ta przyniesie zamierzone efekty?

  • Uroczy Kajtek potrzebuje natychmiast naszej pomocy - ten gość naprawdę cierpi

    Okazuje się, że jako Polacy nie jesteśmy tylko i wyłącznie skłóceni. Nie patrzymy li tylko wilkiem na uchodźców, którymi sami byliśmy w wielu krajach świata przez kilka stuleci - aż do lat 80. ubiegłego wieku włącznie. W potrzebie nasi rodacy potrafią zareagować wspólnie oraz z sercem i pomagają bezbronnym dzieciakom. Najnowsza akcja dotyczy pomocy dziecku chorującemu na najcięższą i nieuleczalną odmianę EB (Epidermolysis Bullosa) - pęcherzowego oddzielania się naskórka. Fenomenalna akcja pomocy Kajtkowi, zainicjowana przez godną zaufania platformę SiePomaga.pl oraz TVP, przynosi coraz lepsze efekty. W ciągu kilku dni zebrano prawie 2 000 000 zł.

  • Koniec z samobójstwami nastolatków i przemocą rówieśniczą w szkołach. Pani Minister Edukacji, czas działać!

    Łatwo zrobić z nastolatka obiekt szykan, drwin, przemocy fizycznej i internetowych hejtów. Wystarczy, że nosi rurki, bo taka jest moda. Ktoś rzuci w szkole hasło „pedał” i płynie fala przemocy z wielu stron, również nauczycieli. Czytam kolejny artykuł na temat samobójstwa 14-letniego Dominika. Z zasady nie poruszam takich tematów z szacunku dla rodzin zmarłych, by nie rozgrzebywać niepotrzebnych ran. Ale sprawa jest poważna i dotyczy wielu przypadków w różnym stopniu natężania tragedii. Trzeba działać, nie chować głowy w piasek i udawać, że problemu przemocy w szkołach nie ma, skoro realizowane są programy i wytyczne Ministerstwa Edukacji Narodowej. Smutne, że w czasie tęczowych profili na Facebooku homofobia wśród nastolatków zbiera okrutne żniwo.

  • Dyskotekowy skandal w podstawówce i fatalna reakcja nauczycieli. Jak powinna zareagować szkoła?

    Napisałem ten tekst w niedzielę, wówczas opublikowałem na swoim fanpage’u „zajawkę” i postanowiłem poczekać kilka dni na rozwój wypadków. Sprawdziły się moje podejrzenia. Reakcja szkoły jest fatalna, a nauczycielom brakuje wiedzy dotyczącej nastoletniej popkultury, by móc zrozumieć zachowania współczesnej młodzieży. To, jak za sprawę zabrała się dyrekcja szkoły, łącznie z wezwaniem policji do ucznia, który nagrał i upublicznił filmik, uważam za skandal. Panika nie służy dobru dziecka, bo nim powinna kierować się szkoła w pierwszym odruchu, a nie ochroną wizerunku dyrekcji w mediach przed rodzicami i władzami samorządowymi, od których jest zależna. Zresztą nawet tę drugą kwestię można dobrze rozegrać PR-owo, wskazując na wdrożenie programów wychowawczych jako reakcji na wydarzenie. Obecnie problemem żyje pół Polski, dyrekcja zgłosiła sprawę na policję (sic!) oraz poinformowane zostało kuratorium oświaty.

  • Rzeczy, które powinien zrobić ojciec z synem

    S. nie może mieć dzieci. Dowiedział się o tym po kilku latach starań. Współczułem mu bardzo, bo ojcostwo jest najlepszym doświadczeniem w moim życiu. Powiedział wtedy (a było to dobrych kilka lat temu), że najbardziej mi zazdrości tego, że będę mógł moim synom pokazywać świat, przeżywać z nimi jeszcze raz odsłanianie tajemnic. W każdym facecie jest kawałek dziecka. Dlatego odkrywanie świata z synem jest tak fajnym doświadczeniem.

  • Kto pogryzie za mnie śniadanie?

    Dżem bez skórek owoców! Wspaniale! Oduczmy dzieci gryzienia rozgotowanych skórek wiśni. Po co mają się męczyć?! Jako następny krok proponuję wyrwanie wszystkim zębów. Ach! Jeżeli zniszczymy je w zarodku unikniemy bardzo trudnego momentu w życiu wszystkich niemowląt i ich rodziców. Tyle łez mniej, noce przespane, niepotrzebne gryzaki, wyciągi z rumianku przydadzą się tylko do kąpieli…. Rodzicielstwo stanie się rozkoszą!

  • Dzieciaki i wirtualne światy

    Jestem ojcem chłopca. I nie będę ukrywał, iż zdarza mi się czytać teksty dotyczące wychowania i rodzicielstwa. Choć o dzieciach głównie piszą kobiety (no i gdzie ten parytet?), to jednak je czytam, bo nie ma innych. I muszę przyznać jedno. Czasami jestem wręcz przerażony rzeczywistością przedstawioną w tych tekstach. Często, to co na przykład dla ojców wydaje się być normą, wręcz plusem edukacyjnym… dla kobiet jest zupełnym dnem i patologią. Nie będę ukrywał. Moje dziecko gra i pewnie będzie grało w gry komputerowe. Dlaczego? Bo dzięki nim mam super kontakt ze swoim dzieckiem.