Poseł Tarczyński pojawił się w TVN. Internet po prostu zawrzał

Poseł PiS dał popis w telewizyjnym studiu i nie miał do powiedzenia nic ciekawego.
Poseł PiS dał popis w telewizyjnym studiu i nie miał do powiedzenia nic ciekawego. Fot. twitter.com/domaradzkaguzik
Gdzie tylko pojawia się poseł Prawa i Sprawiedliwości Dominiki Tarczyński, tam od razu wybucha gorąca dyskusja. Nie inaczej było w środowy wieczór, gdy posła zaproszono do studia programu Moniki Olejnik. Zachowania pana posła wzbudziło duże spory. Ale nie tylko jego zachowanie.

Pomimo wczorajszego bardzo gorącego wieczoru w Sejmie, gdzie Prawo i Sprawiedliwość po raz kolejny kolanem przepycha wygodne dla siebie ustawy, a tym razem wraz z prezydentem Andrzejem Dudą de facto przejmują Sąd Najwyższy i Krajową Radę Sądownictwa, studia telewizyjne muszą zostać zapełnione.



Z tego założenia prawdopodobnie wyszli autorzy i prowadząca program "Kropka nad i". Dlatego też Monika Olejnik gościła u siebie posła PiS Dominika Tarczyńskiego, co już było wydarzeniem samo w sobie. Oczywiście, oprócz przekazu dnia i standardowych frazesów dotyczących sądów, nadzwyczajnej kasty i obowiązku zmiany obowiązującego stanu rzeczy, nic więcej się nie dowiedzieliśmy. Podejrzenia wzbudziło jednak zachowanie pana posła, które było dosyć agresywne, co odnotowali widzowie i internauci. Jeden zapytał nawet "jak rozpoznać opętanego".
Pojawiły się także głosy, że TVN nie powinien w ogóle zapraszać posła do swoich programów. Jednak taki bojkot zapewne się nie uda – w studiach programów publicystycznych ktoś musi gościć. A, że rządzące PiS na medialny dyżur wystawia takiego, a nie innego posła...
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...