Prokurator: "Nie chcę zepsuć sobie kariery". Gazeta.pl ujawnia taśmy Marcina Dubienieckiego

"Taśmy Marcina Dubienieckiego"
"Taśmy Marcina Dubienieckiego" Fot. Renata Dąbrowska / AG
Portal Gazeta.pl ujawnił zapis rozmowy Marcina Dubienieckiego z prokuratorem, który zajmuje się jego sprawą. Przypomnijmy – Dubienieckiemu grozi do 10 lat więzienia. Jest oskarżony o wyłudzenie z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych 14,5 mln złotych.

Rozmowa pochodzi z lipca 2017 roku. Została zarejestrowana w Prokuraturze Regionalnej w Krakowie, a Gazeta.pl zaznacza, że nagrań jest podobno więcej. – Nagrania spotkań wykonywałem dla utrwalenia wiedzy o tym, że decyzje co do środków zapobiegawczych nie są podejmowane na podstawie i w granicach prawa, ale ze względów pozamerytorycznych i politycznych – wyjaśnił Dubieniecki.

Upubliczniona rozmowa dotyczy paszportu Dubienieckiego. Oskarżony i jego pełnomocnik starali się uzyskać w prokuraturze zdjęcie z Dubienieckiego zakazu wyjeżdżania z kraju. Na nagraniu prokurator Marek Sosnowski mówi, że jego zdaniem nie ma powodu, by utrzymywać zakaz, ale ze względu na to, że "nie chce zepsuć sobie kariery", bo "wychyli się", nie będzie dążył do zmiany decyzji.

– Nic się nie da w tym momencie. Nic nie dam z tym zrobić. Ja się nie podłożę. Wbrew stanowisku prokuratora nie wydam żadnej decyzji – mówi w pewnym momencie Sosnowski. Dalej zaznacza, że prokuratura jest instytucją hierarchiczną. – Panowie, moje stanowisko znacie. Ja jestem związany stanowiskiem swojego przełożonego – dodaje.
Prokurator Marek Sosnowski

Mam czytelne stanowisko moich przełożonych, więc ja się nie wychylę. Nie chcę, że tak powiem, zepsuć sobie kariery. Nie chcę sobie, że tak powiem, no spowodować to, że przestałbym być naczelnikiem. To tyle. To jest w tym zakresie moje stanowisko.

Według Dubienieckiego słowa prokuratora oznaczają, że w jego sprawie nie ma merytorycznych przesłanek, a jedynie "przesłanki natury nieznanej procedurze karnej". – Mówiąc wprost: stałem się zakładnikiem polityki i określonych awansów prokuratorów – kwituje oskarżony.


Dubieniecki jest adwokatem, a prywatnie byłym mężem Marty Kaczyńskiej. Został zatrzymany w sierpniu 2015 roku. W areszcie spędził 14 miesięcy. Postawiono mu zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą, wyłudzenia i prania brudnych pieniędzy.

Źródło: Gazeta.pl
Trwa ładowanie komentarzy...