
Reklama.
Posłanka Józefa Hrynkiewicz domaga się przeprowadzenia wielkiej czystki w państwowych urzędach. Skala jest tak porażająca, że projekt parlamentarzystki spotkał się z reakcją nawet części posłów Prawa i Sprawiedliwości. Zanosi się na masowe zwolnienia.
Na odstrzał mają iść wszyscy urzędnicy, kierownicy i dyrektorzy, którzy swoje stanowiska zaczęli piastować jeszcze za czasu rządów PO-PSL. Jedną z pierwszych ofiar ma być Dobrosław Dowiat-Urbański, który pisał opinie prawne dotyczące katastrofy smoleńskiej, które nie podobały się w obozie PiS.
Czystka to słowo, które nader często stosowane jest za czasów rządów PiS. Szczególnie upodobano sobie jej przeprowadzanie w MON. Najpierw z urzędnikami i generałami rozprawiał się minister Macierewicz, teraz Mariusz Błaszczak czyści ministerstwo z ludzi Macierewicza.
źródło: dziennik.pl