"Ziobro powinien zamilknąć w sprawie Komendy". Profesor Matczak sprowadził ministra sprawiedliwości do parteru

Według prof. Matczaka, minister Ziobro nie ma moralnego prawa by wypowiadać się w sprawie Komendy
Według prof. Matczaka, minister Ziobro nie ma moralnego prawa by wypowiadać się w sprawie Komendy Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Profesor Marcin Matczak z wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego odniósł się do komentarza ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego ws. uniewinnienia przez sąd Tomasza Komendy. Według prawnika, Zbigniew Ziobro "nie ma żadnego moralnego tytułu, aby wypowiadać się w sprawie Tomasza Komendy”.

"To Ziobro jest głównym winowajcą tego, że w polskim życiu publicznym zaczęto publicznie podważać zasadę domniemania niewinności. To on w bezprecedensowej wypowiedzi w dniu aresztowania Dra Garlickiego ponad 10 lat temu powiedział publicznie, że 'ten pan już nigdy nikogo życia nie pozbawi', w ten sposób przesądzając winę człowieka, który był niewinny" – przypomniał profesor Matczak na Facebooku.

Zbigniew Ziobro nie ma żadnego moralnego tytułu, aby wypowiadać się w sprawie Tomasza Komendy. To Ziobro jest głównym...

Opublikowany przez Marcin Matczak na 18 marca 2018
"Zbigniew Ziobro nie rozumie, że pod presją polityczną, której on jest głównym propagatorem, prokuratorzy a czasami sędziowie są skłonni pomijać dowody na niewinność i promować dowody winy. Domniemanie niewinności, którego ideę Ziobro jako minister sprawiedliwości swoją głupią wypowiedzią zakwestionował, jest właśnie po to, aby tak nigdy nie robili" – przekonuje prawnik.

"Niestety, jedną z ofiar domniemania winy zamiast domniemania niewinności, ofiarą politycznej presji na skazanie został w 2004 roku Tomasz Komenda. Zbigniew Ziobro od 2005 roku dokładnie taką samą presję ciągle na prokuratorów i sędziów wywiera. Powinien więc w tej sprawie zamilknąć" – podkreślił Matczak.

Minister Ziobro oświadczył wcześniej m.in., że w sprawie Tomasza Komendy doszło do poważnych błędów i stwierdził, że "pewne informacje dostępne kilka lat temu zostały zamiecione pod dywan". Jeszcze bardziej politycznie rozgrywa tę sprawę wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.
Trwa ładowanie komentarzy...