Kolejka jak "za komuny" prowadzi do wyprzedaży książek na warszawskiej Woli.
Kolejka jak "za komuny" prowadzi do wyprzedaży książek na warszawskiej Woli. Fot. facebook.com/youmademydaysospecial
Reklama.
Biblioteka Narodowa podzieliła się niezbyt radosnym raportem. Wynika z nego, że w 2017 roku 60 proc. Polaków nie przeczytało ani jednej książki. Nie jest z nami jednak tak źle, jak wynika z poniższego wykresu.
logo
Grafika z raportu Biblioteki Narodowej
Statystyki statystykami, ale to co w sobotę od rana działo się na warszawskiej Woli jest swoistą anomalią. Poniższa kolejka ciągnie się za wyprzedażą książek na warszawskiej Woli.
logo
Fot. Ilona Szczepańska-Kulik / facebookowa grupa "Moje Odolany :)"
"Zimowe Wietrzenie Magazynu Książek" - tak nazywa się akcja hurtowni Expans, na której można było kupić książki praktycznie za bezcen: za 1, 3 i 5 złotych. Łowy mamy we krwi, a nowe książki kosztują dziesięciokrotnie więcej, nic dziwnego, że od rana tworzyły się gigantyczne zatory. "Po godzinie i 5 minutach spędzonych w kolejce końca niestety nie widać" – pisze bloger i wrzuca zdjęcie tłumu.
Trudno uwierzyć, że w czasach dominacji internetowej sprzedaży ludzie stoją w analogowych kolejkach. A jednak "Byłam o 9, godzinkę pobószowałam, 3 godzinki postałam do kasy i o 13 wyszłam, a na zewnatrz:"
logo
Fot. Anna Rząca / Facebook
Na facebookowym wydarzeniu internauci chwalą się swoimi zdobyczami. Książkami można zapełnić niewielką biblioteczkę, wzbudzając zazdrość sąsiadów i gości.
logo
Fot. Klara Morska / Facebook
logo
Fot. Agnieszka Kostrzewa / Facebook
Warszawiacy narzekali też na organizację, ale trzeba tez zrozumieć hurtownika. "Koncentrowałem się przede wszystkim na tym, żeby było dobrze i dużo, co mam nadzieję się udało. Nie przewidziałem natomiast, że pojawi się tylu chętnych. Trochę nas to przerosło w pierwszych godzinach. Później potroiliśmy liczbę kas (i kasjerek), co znacząco poprawiło sytuację." – zapewnia Arkadiusz Michalczuk z hurtowni na Woli. W niedzielę druga część akcji.