Jarosław Kaczyński: PiS obniży pensje posłom, senatorom i nie tylko. Lista jest długa, w dużej mierze dotyczy opozycji

Jarosław Kaczyński zapowiedział rewolucyjne zmiany w wynagrodzeniach posłów.
Jarosław Kaczyński zapowiedział rewolucyjne zmiany w wynagrodzeniach posłów. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta
Do końca nie było wiadomo, czego będzie dotyczyć czwartkowa konferencja prasowa prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej. Co prawda dziennikarze wspominali o nagrodach od Beaty Szydło, ale nie było pewne, czy to właśnie o tym będzie mówił lider PiS. Tymczasem to, co ogłosił Kaczyński jest prawdziwą rewolucją. Zapowiedział on bowiem, że pensje parlamentarzystów mają zostać drastycznie obniżone.

– Do polityki nie idzie się dla pieniędzy. Społeczeństwo to zapamiętało, stąd oczekiwanie społeczeństwa daleko idącej skromności. Wiemy, że jesteśmy dla społeczeństwa. Nie jest celem polityki bogacenie się polityków. Podjęliśmy decyzje – zaczął prezes PiS. – Po pierwsze ministrowie zdecydowali się na przekazanie nagród na cele społeczne dla Caritasu. Zostanie złożony projekt obniżenia o 20 proc. pensji poselskich i senatorskich, nowych limitów dla wójtów, prezydentów, starostów i marszałków sejmików. Ograniczenia finansowe mają dotyczyć też spółek skarbu państwa. Zniesione zostaną dodatkowe poza pensją świadczenia w spółkach skarbu państwa. – kontynuował. – Vox populi, vox dei – podsumował Kaczyński wolę wyborców wyrażaną w sondażach, które są dla PiS najgorsze od momentu objęcia władzy.
– Ta skromność będzie wprowadzona. Jeszcze kilka lat temu pensja posła to było 6 przeciętnych w gospodarce wynagrodzeń, dziś jest około dwóch. Teraz będzie jeszcze mniej. Będzie dużo skromniej i będziemy to egzekwować, Polacy oczekiwali tego nawet przy świątecznych stołach – tłumaczył dalej Jarosław Kaczyński.
Mazurek: Kaczyński nie wiedział o nagrodach
Rzeczniczka Prawa i Sprawiedliwości Beata Mazurek ujawniła, że Jarosław Kaczyński nie wiedział o przyznaniu nagród ministrom. – Też [jak ona – red.] był zaskoczony tym, że te nagrody były, zaskoczony ich skalą, ale też był zdania i jest zdania, że to nie było w żaden sposób nadużycie. Nagrody i premie są zgodne z prawem, one dotyczą nie tylko KPRM, ale wszystkich zakładów pracy. Można dyskutować na temat kwot, ilości, ale co do zasady premie i nagrody są gwarantowane w Kodeksie pracy – powiedziała Mazurek w Sejmie.
Ile łącznie rząd wydał na nagrody?
Przypomnijmy, Beata Szydło sama przyznała sobie nagrodę w wysokości ponad 65 tys. zł Łącznie przyznała premie w wysokości ponad 2 mln zł. Dziennik "Fakt" ujawnił też łączną kwotę, jaką na nagrody przeznaczyli ministrowie pisowskiego rządu.
Trwa ładowanie komentarzy...