
Afera z Amber Gold trafiła ostatnio na sejmową mównicę. Politycy z koalicji rządowej spierali się z kolegami z opozycji. Ci pierwsi się bronili, ci drudzy atakowali. Kto przegrał to starcie? Otóż ani jedni, ani drudzy - tak przynajmniej uważa publicysta Jacek Żakowski. – PO i PiS wygrali. My przegraliśmy - pisze w felietonie na łamach "Gazety Wyborczej".
Żakowski wyjaśnia, że zwycięstwo Platformy objawia się poprzez odparowanie najostrzejszych zarzutów. Chodzi mianowicie o zablokowanie powstania komisji śledczej w tej sprawie. Poza tym został utrzymany status quo. PO pokazała w czym jest lepsza od PiS, a PiS potwierdził jaka to PO jest zła.
Jacek Żakowski
publicysta
Według dziennikarza to zadanie dla wymiaru sprawiedliwości, a my - szarzy obywatele chcemy tylko, by państwo działało sprawniej i podobne sprawie w przyszłości się nie powtórzyły. Tego przez takie debaty osiągnąć się nie uda. Czytaj też: Kaczyński chce puścić Marcina P. w skarpetkach? "Konfiskata mienia była w PRL-u"
Publicysta kontynuuje, pisząc w "GW", że to opozycja powinna wyciągnąć od premiera odpowiedzi na konkretne pytania, ale oni nawet tego nie próbują. Rząd sam odpowiadać nie zamierza, bo wyśmiewanie zarzutów Macierewicza jest lepszą taktyką.
Żakowski kończy twierdząc, że aferą nie jest finansowy aspekt afery Amber Gold, ale raczej tryb w jakim ta afera się toczy.
