Wybrano miss i mistera seniorów. "Mało która pani 60+ chce być niemodnym moherowym beretem"

W Poznaniu odbyły się piąte Wybory Miss i Mistera Trzeciej Młodości. Na zdjęciu (od lewej) m.in.: Mister 2011 Stanisław Sobczak, Miss 2011 Emilia Landskowska, II Vice Miss 2012 Romana Raba i Miss 2012 Jagoda Jarzyna.
W Poznaniu odbyły się piąte Wybory Miss i Mistera Trzeciej Młodości. Na zdjęciu (od lewej) m.in.: Mister 2011 Stanisław Sobczak, Miss 2011 Emilia Landskowska, II Vice Miss 2012 Romana Raba i Miss 2012 Jagoda Jarzyna. Fot. Fundacja SIC! / wybory3m.blogspot.com
W Poznaniu odbyły się piąte wybory Miss i Mistera Trzeciej Młodości. Po wybiegu spacerowali eleganccy starsi panowie i piękne starsze panie. O modzie seniorów praktycznie nikt nie mówi, bo zakłada się, że starsi ludzie nie mają pieniędzy. Mają i nie chcą ich wydawać jedynie na hospicja, aparaty słuchowe i fotele masujące. – Stary, nieatrakcyjny wygląd to dla nich dyshonor – podkreślają eksperci.

W Poznaniu po raz 5. wybrano Miss i Mistera Trzeciej Młodości. Wybory to impreza cykliczna. W 2008 konkurs był zorganizowany po raz pierwszy w ramach innego festiwalu w Poznaniu. Cieszył się jednak taką popularnością wśród publiczności, że organizatorzy uznali, że zasługuje na oddzielną imprezę. Co roku zgłasza się coraz więcej chętnych.



Babcia na wybiegu

W tym roku zgłosiło się tylu, że organizatorzy musieli wybierać spośród nich tych, którzy wezmą udział w konkursie. – To oczywiście dla nas bardzo trudne, bo samo zgłoszenie jest ogromnie cenne. Świadczy o odwadze – mówi Edyta Rosenkiewicz z Fundacji SIC!, która jest organizatorem Wyborów Miss i Mistera Trzeciej Młodości.

Fundacji SIC! udało się pozyskać dodatkowe pieniądze m.in. z kasy województwa wielkopolskiego, dzięki czemu w tegorocznym konkursie mogli wziąć udział również seniorzy spoza Poznania. Zgodnie z regulaminem kandydat musi mieć ukończone 60 lat. Górnej granicy wieku nie wyznaczono. I tak drugą Wicemiss została najstarsza uczestniczka konkursu, 83-letnia pani Romana Raba. – Konkurs udowadnia, że wygląd nie jest najważniejszy. Ważne jest wyjście z domu, przełamanie się. Oczywiście zależało nam na pokazaniu piękna osób dojrzałych. Na wybiegu pokazaliśmy piękne kobiety i eleganckich mężczyzn. Zadbali o nich wizażyści i styliści – zaznacza Rosenkiewicz.

Jej zdaniem ma to ogromne znaczenie, dla tych osób starszych, które się same marginalizują. – Nie tylko się izolują, ale wmawiają sobie, że nie wypada im się już modnie, atrakcyjnie i kolorowo ubrać. To nieprawda – podkreśla Edyta Rosenkiewicz.

W Poznaniu aktywnych jest tylko 5-10 proc. seniorów. – Zdecydowana większość nie włącza się w tego typu akcje, w uniwersytetu trzeciego wieku i inne zajęcia dla seniorów. Być może dobrze czują się w swoim środowisku albo boją się brać w nich udział, bo nadal nie ma na to społecznego przyzwolenia i zrozumienia – dodaje przedstawicielka Fundacji SIC!.
źródło: Głos tv

Senior nie oznacza biedny

W Polsce bardzo mało uwagi poświęca się modzie dla seniorów. Niewiele sklepów w witrynach i katalogach umieszcza zdjęcia dojrzałych modelek i modeli. – Nie ma portali modowych dla seniorów. Zajmuję się tym właściwie tylko mój serwis – mówi Izabela Koptoń-Ryniec, redaktor naczelna strony modnaseniorka.pl. – Jeśli już się o nich pisze, to w kontekście zdrowia, a właściwie chorób. Bo w Polsce senior kojarzy się z chorobą i biedą. To niemal synonimy. Dlatego ciężko pozyskać sponsorów do innego typu inicjatyw. Np. firmy odzieżowe nie chcą się pokazywać w kontekście osób 50+, bo uważają, że to nieatrakcyjne. Twierdzą, że nie mają takich kolekcji. To oczywiście nieprawda, bo mają stroje w rozmiarze i stylu dla osób w tym wieku – dodaje Izabela Koptoń-Ryniec.

Czytaj też: Babcia w kryminale. Staruszkowie przestępcy

Zdaniem specjalistów o seniorach zapomina się, bo zakłada się, że nie mają pieniędzy. A z tym jest bardzo różnie. Według badania PolSenior, sfinansowanego przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, niemal 65 proc. seniorów w Polsce nie ma większych kłopotów z zaspokajaniem swoich potrzeb. – Seniorzy mają oszczędności i chętnie też te pieniądze wydają. Poza tym ci w wieku 50+ i 60+ są aktywni zawodowo. Zależy im na tym, żeby wyglądać modnie i młodo. I przecież coraz młodziej wyglądają. Mało która pani 60+ chce być niemodnym moherowym beretem. Stary, nieatrakcyjny wygląd to dla nich dyshonor – podkreśla Izabela Koptoń-Ryniec.

Starość nie jest trendy?


Mimo, że inicjatyw takich jak Wybory Miss i Mistera Trzeciej Młodości przybywa, to jest ich ciągle za mało. – Na Mazowszu odbyły się np. wybory Miss Babci. Taki konkurs był też w Wielkopolsce. Ale to są inicjatywy jednego regionu. Odbywają się tylko dlatego, że znajdzie się osoba czy instytucja chętna do ich organizacji i sfinansowania. To są zawsze oddolne inicjatywy, bo nie ma,żadnej organizacji, tak jak np. w przypadku konkursu Miss Polonia, która zajmowałaby się takimi imprezami w skali ogólnopolskiej – zauważa Izabela Koptoń-Ryniec.

A to wielka szkoda. Takie konkursy pomagają seniorom uwierzyć, że można się dobrze ubrać, młodo wyglądać i być radosnym niezależnie od wieku. Zachęcają ich to do wyjścia z domu. Poza tym przełamują stereotypowe postrzeganie osób starszych w społeczeństwie jako schorowanych, źle ubranych i biednych.

– To bardzo ważne, bo na targach seniorów nadal reklamuje się przede wszystkim hospicja, domy opieki, fotele masujące czy aparaty słuchowe. To nie rokuje pozytywnie na starość. Straszy, a nie oswaja z nią – dodaje redaktor naczelna portalu modnaseniorka.pl.

Organizatorom ogromnie zależy na tym, żeby inicjatywy tego typu przełamywały stereotypy. – Na okładkach czasopism widzimy młodych, w mediach przeważają osoby młode, a to sprawia, że słowo senior nie kojarzy się dobrze. Nam nie zależy na tym, żeby ze starszych ludzi robić młodych. Chodzi o to, żeby pozwolić im być starszymi. To wcale nie oznacza przecież, że mają być cisi, zgarbieni i nie mogą cieszyć się życiem – podsumowuje Edyta Rosenkiewicz z Fundacji SIC!.
Trwa ładowanie komentarzy...