
Jakub Śpiewak, prezes Fundacji Kidprotect, bloger naTemat, w szczerym wpisie na swojej stronie internetowej poinformował, że wycofuje się z życia publicznego. Głównym powodem są błędy, jakie popełnił zarządzając fundacją. "Nie udało mi się pozyskać środków na dalszą działalność. A jednocześnie – w wyniku moich zaniedbań, mojej własnej niefrasobliwości fundacja źle gospodarowała, a właściwie – ja źle gospodarowałem tym, czym fundacja do tej pory dysponowała" – napisał.
Jakub Śpiewak w swoim tekście ujawnia, że fundacja Kidprotect.pl boryka się z dużymi problemami finansowymi i nie da się jej już odbudować. "To jest moja wina" – przyznaje. Jak czytamy, stworzenie Kidprotect.pl wymagało od Śpiewaka wielu wyrzeczeń i pracy, a przez wiele lat do niej dokładał. Jednak w pewnym momencie "przekroczył próg własnych kompetencji".
Jakub Śpiewak
prezes Fundacji Kidprotect.pl
Śpiewak przyznaje, że źle gospodarował finansami Kidprotect.pl. Nie pilnował rachunkowości, zapłacił za urlop z karty służbowej i zamiast wypłacać pieniądze z tytułu podpisywanych umów, płacił z konta fundacji.
Jakub Śpiewak
prezes Fundacji Kidprotect.pl
Śpiewak nie tylko wycofuje się z życia publicznego ("nie będę przyjmował zaproszeń od telewizji, rozgłośni radiowych ani udzielał wypowiedzi dla prasy"), ale także poprosił Rzecznika Praw Dziecka o odwołanie go z funkcji społecznego doradcy. "Moje winy są moimi winami. Nie mogą obciążać innych, nawet wizerunkowo. To, co nabałaganiłem, muszę oczyścić, a, co zawiniłem, odpokutować" – zaznacza.
Tekst kończy zaś przeprosinami i deklaracją, że chce swoje winy rzetelnie odpracować.
Jakub Śpiewak
prezes Fundacji Kidprotect.pl
Źródło: jakubspiewak.pl
