
Na tydzień przed 3. rocznicą katastrofy smoleńskiej Kabaret pod Wyrwigroszem opublikował piosenkę o tym, co przez ten czas stało się wokół katastrofy smoleńskiej. Twórcy przekonują, że z jednej strony chcą pokazać abstrakcję spiskowych teorii, a z drugiej napiętnować zachowanie Rosjan, którzy pocięli wrak. Bardziej jednak obrywa się zwolennikom Antoniego Macierewicza, a on sam nazywany jest "zaj***stym mężem stanu".
Po głośnej awanturze wokół skeczu Abelarda Gizy na temat papieża, zapowiadają się kolejne kontrowersje wokół twórczości kabaretowej. Tym razem za sprawą Kabaretu pod Wyrwigroszem i jego piosenki "Oddział specjalny". Skecz opowiada o historię specjalnej jednostki rosyjskiej armii, która w tajemnicy przygotowuje wszystkie elementy, które zdaniem zespołu Antoniego Macierewicza doprowadziły do katastrofy smoleńskiej. Sadzi więc brzozę, zamyka sztuczną mgłę w bombach magnetycznych i faszeruje kury trotylem.
Maurycy Polaski
Kabaret pod Wyrwigroszem
Twórcy w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" zapewniają, że data premiery jest spowodowana tylko względami logistycznymi i technicznymi – wcześniej z powodu mrozów nie można było nagrywać. Deklarują, że bardzo przyłożyli się do produkcji klipu, bo jest w nim wiele odniesień symbolicznych. Naukowcy z Ameryki przedstawieni są jako przygłupi Indianie, a w ostatniej scenie widzimy Stańczyka. Kabareciarze mają nadzieję, że Antoni Macierewicz wykaże się poczuciem humoru i ich nie pozwie.
Miesiąc temu po występie Abelarda Gizy posłowie PiS z Parlamentarnego Zespołu ds. Przeciwdziałania Ateizacji Polski wysłali do KRRiT wniosek o ukaranie TVP 2 za emisję programu kabaretowego "Tylko dla dorosłych". Ich zdaniem jeden ze skeczy "przekroczył granice obrzydliwości" i naruszył dobre obyczaje.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
