Kolejny pozew przeciwko "Wprost". Tygodnik zapłaci za zegarki ministra Nowaka?

Artykuł o niejasnych powiązaniach ministra Sławomira Nowaka z biznesmenami ściągnął na tygodnik "Wprost" kolejne kłopoty. Dwa dni temu Nowak zapowiedział, że pozwie czasopismo. W czwartek o podjęciu podobnej decyzji poinformowała firma CAM Media, którą opisano w kontrowersyjnej publikacji.

Minister transportu Sławomir Nowak
Minister transportu Sławomir Nowak Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
W najnowszym numerze "Wprost" opublikowano artykuł mówiący m.in. o związkach ministra transportu z Adamem Michalewiczem, współwłaścicielem firmy reklamowej CAM Media. Z tekstu wynika, że CAM Media często pracuje dla spółek Skarbu Państwa, Platformy Obywatelskiej i rządu, zarabiając na tym miliony złotych. W czerwcu 2012 roku Michalewicz miał zaprosić Nowaka do ekskluzywnego klubu Prive. Według tygodnika minister nie płacił wówczas za zabawę.

Doniesienia "Wprost" nie pozostały bez odzewu. Najpierw Nowak opublikował oświadczenie, w którym zapewnił, że nigdy nie pomagał firmie CAM Media w zdobywaniu kontraktów. Kilka dni później poinformował, że będzie bronić swojego dobrego imienia przed sądem.

W czwartek do publikacji odniosła się sama spółka CAM Media, oznajmiając, że pozwie wydawcę "Wprost" oraz dziennikarzy odpowiadających za stworzenie tekstu, w tym redaktora naczelnego tygodnika Sylwestra Latkowskiego. – Zdecydowaliśmy o wystąpieniu na drogę sądową, poprzez wniesienie powództwa przeciwko Wydawcy tego tygodnika, jego redaktorowi naczelnemu oraz pozostałym współautorom publikacji zatytułowanej „Nowak – złote dziecko Tuska” – oświadczył prezes zarządu CAM Media dr Krzysztof Przybyłowski.

Przybyłowski dodał, że informacje dotyczące firmy, które zawarto w artykule "Wprost", są nieprawdziwe i nierzetelne. Wynajęci przez CAM Media prawnicy zaznaczyli natomiast, że treści wchodzące w skład publikacji tygodnika można uznać m.in. za pomówienie.
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
BiznesPrasaSławomir Nowak"Wprost"

PROMOWANE

  • Dwa widoki

    Homo malcontentus i Homo optymictus czytaj więcej

  • Wychowaliśmy takie pokolenie mężczyzn

    Wsiadłam kilka dni temu do pociągu. - Przepraszam pana, czy mógłby pan pomóc mi włożyć walizkę na półkę? Walizeczka mała na jeden dzień, ale jednak, dla mnie i wysoko i stoi obok mężczyzna... - Nie. Mam chory kręgosłup. Ani przepraszam, ani pani wybaczy… Nic. Wcześniej włożył swoją wielką walizę bez wysiłku. Wstała obok siedząca pani i powiedziała:- Pomogę pani. Wzięła moją walizkę zanim zdążyłam zaprotestować i wrzuciła na górną półkę. czytaj więcej

  • Nie wrzucajcie mnie do jednego worka!

    Długo zbierałem się do tego wpisu. Wolałem jednak poczekać i sprawdzić, jak rozwinie się sytuacja. Od kilku dni obserwuję spektakl pod tytułem „strajk matek dzieci/osób niepełnosprawnych w Sejmie”, na którym korzystają wyłącznie politycy. Wbrew słowom organizatorów, nie pomaga on społeczności ludzi chorych, a wręcz im szkodzi. Nie chcę być – a z tego co wiem, moi znajomi również – wrzucany do jednego worka z obywatelami okupującymi Wiejską. czytaj więcej

  • Prawdziwy. Prawdziwszy. Trup

    W PWN-owskim podręczniku dla ośmiolatków znalazłam wierszyk: „Katechizm polskiego dziecka”: Kto Ty jesteś? Polak mały (...) Coś jej winien? Oddać życie. I tak dalej …. Wierszydło zostało napisane około roku 1900 przez Władysława Bełzę. Drugorzędnego poetę, mocno na wyrost nazywanego piewcą polskości. Naiwny, drażniący ucho tekścik od ponad stu lat jest narzędziem indoktrynacji i prania małych mózgów. Bo, jak inaczej nazwać (w XXI wieku) przekonywanie, że ośmioletnie dziecko rośnie po to, by oddać życie za kawałek ziemi? czytaj więcej