
Kiedyś "Trybuna Ludu", później po prostu "Trybuna", już 1 maja ma powrócić na polski rynek jako "Dziennik Trybuna". Gazeta ma nie tylko nowy tytuł, ale i właściciela. – Lewica jest dziś dyskryminowana i spychana na margines – mówi Robert Walenciak, redaktor naczelny dziennika.
“Trybuna” zniknęła z rynku w 2009 roku z powodu słabych wyników finansowych. W czasach PRL, jeszcze pod tytułem “Trybuna Ludu”, była najważniejszym organem prasowym Partii. Wedle nowego naczelnego gazety Roberta Walenciaka, z którym rozmawiali dziennikarze portalu Dziennik.pl, nowa odsłona tytułu ma nawiązywać do tradycji “Trybuny”, lecz oferować zupełnie nową jakość. Zobacz również: Karnowscy wydają miesięcznik historyczny. Walka o władzę nad umysłami czy dobry biznes?
Robert Walenciak
redaktor naczelny "Dziennika Trybuna"
Dziennik ma być skierowany zarówno do starej, jak i nowej lewicy. Jednocześnie Walenciak odpiera zarzuty, że gazeta stanie się propagandową tubą SLD, które wedle informacji dziennikarzy portalu Dziennik.pl stoi za jego reaktywacją. To z tą partią związany jest właściciel gazety Jarosław Podolski.
Robert Walenciak
redaktor naczelny "Dziennika Trybuna"
Walenciak podkreśla, że nie może ręczyć za finansowe powodzenie przedsięwzięcia. Zdradza natomiast, że tytuł będzie liczyć 16 stron, a jego zerowy numer (którego nakład ma liczyć 40-50 tys. egzemplarzy) będzie rozdawany uczestnikom obchodów 1 maja.
Dziennik.pl
o "Dzienniku Trybuna"
Redaktor naczelny “Dziennika Trybuna” podkreśla, że tytuł ma być odpowiedzią na hegemonię prawicowego dziennikarstwa. Zaznacza, że “Dziś najciekawsi i najbardziej płodni intelektualnie są ludzie na lewicy”, jednak jego zdaniem w kraju, gdzie debata podporządkowana jest dyskusji między PiS a PO, nie mają oni mainstreamowego medium, w którym mogliby prezentować swoje poglądy. Zobacz: Dramatycznie słabe wyniki "Uważam Rze". Stracili 77 procent sprzedaży
– To trochę przypomina sytuację z wczesnego i środkowego PRL, kiedy niepartyjni byli w gorszej sytuacji niż partyjni – mówi o dyskryminacji lewicowych intelektualistów Walenciak.
Źródło: Dziennik.pl
