Sejm przyjął uchwałę upamiętniającą 30. rocznicę śmierci Grzegorza Przemyka
Sejm przyjął uchwałę upamiętniającą 30. rocznicę śmierci Grzegorza Przemyka Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Sejm przyjął dzisiaj uchwałę upamiętniającą 30. rocznicę śmierci Grzegorza Przemyka. Dokument miał zostać uchwalony w poprzedni wtorek, ale wówczas z jego treścią nie zgodził się klub SLD. Tym razem nikt nie protestował przeciwko brzmieniu uchwały, która została zaakceptowana jednogłośnie.

REKLAMA
Przed przyjęciem uchwały marszałek Sejmu Ewa Kopacz, odczytując jej treść, potępiła sprawców i inspiratorów mordu politycznego, jakiego dokonano na Przemyku. Kopacz przypomniała, że zabójcy maturzysty nie zostali dotąd ukarani za popełniony przez siebie czyn, dlatego zaapelowała do organów ścigania i sądu o ponowienie próby ich zidentyfikowania i osądzenia.
Dokument stwierdza, że Przemyk został skatowany przez nieustalonych z imienia i nazwiska milicjantów i zomowców. Posłowie wysłuchiwali brzmienia uchwały na stojąco, przyjęli ją przez aklamację. – Po 30 latach od tragicznej śmierci Grzegorz Przemyk zajmuje należne mu miejsce w historii zmagań o wolną i niepodległą Polskę. Jego ofiara nie poszła na marne – głosi przyjęty przez Sejm dokument.
Uchwała upamiętniające 30. rocznicę śmierci Przemyka miała zostać przyjęta przez Sejm w poprzedni wtorek, ale wówczas Klub Poselski SLD nie zgodził się z zawartym w dokumencie stwierdzeniem, iż najwyższe władze PRL fabrykowały dowody w tej sprawie, by zrzucić odpowiedzialność za morderstwo z milicjantów na sanitariuszy pogotowia ratunkowego.
Poseł Tadeusz Iwiński, potępiając samą zbrodnię, przekonywał, że sąd nie orzekł, kto zabił Przemyka, więc Sejm nie powinien mówić o winie konkretnych osób. Ostatecznie niższa izba Parlamentu, w tym posłowie SLD, przyjęła uchwałę w zakwestionowanym przez Iwińskiego brzmieniu. Uchwałę uchwalił wcześniej przez aklamację Senat.

Wszystko o polityce w naTemat: