Wojciech Cejrowski mówi "Stop aborcji"
Wojciech Cejrowski mówi "Stop aborcji" Fot. TransmisjeLIVE / youtube.com
Reklama.
Cejrowski zauważył, że w Polsce część społeczeństwa podchodzi do kwestii aborcji w obojętny sposób. Taki stan rzeczy ma wynikać w znacznej mierze z braku rzetelnych informacji o tym procederze. – Jak byśmy pokazali, jak to się fizycznie odbywa, albo co jest efektem aborcji, że to są rozszarpane członki ludzkie, rączki, nóżki, głowa, uśmiech na twarzy, oczy otwarte, uszy... Jakbyśmy to zaczęli pokazywać, to społeczeństwo by zmieniło szybko zdanie – zaznaczył podróżnik.
Cejrowski przyznał, że do niedawna sam był niedoinformowany w sprawie aborcji. Wprawdzie sprzeciwiał się jej już wcześniej, ale wtedy jego stanowisko opierało się niemal wyłącznie na przekonaniach religijnych, a nie wiedzy o praktycznym wymiarze tego zjawiska. Zdaniem pisarza istota aborcji, której poddaje się na przykład wiele dzieci z zespołem Downa, jest przerażająca.
- Wymusza się poród, potem się odkłada kwilące dziecko do kołyski. Robi to ta sama pielęgniarka, która na co dzień ratuje życie. I ona czeka aż to umrze. To jest obywatel Rzeczpospolitej, któremu należy się ochrona już w momencie, jak się urodził – powiedział Cejrowski.
Rozmowa z dziennikarzem nie układała się jednak najlepiej. Podróżnik, kiedy zirytowało go pytanie o przyczyny praktycznej nieskuteczności przepisów chroniących życie, stwierdził, że „o pierdołach rozmawiamy”, a tymczasem w Polsce „trzeba robić rewolucję”. Cejrowski nie wyjaśnił, na czym dokładnie miałaby ona polegać.
Powiedział natomiast, że obowiązująca obecnie Konstytucja „to jest jakiś twór komuchów”, który powinien zostać zniesiony. Według niego w życie powinny ponownie wejść zapisy sanacyjnej Konstytucji Kwietniowej. – Najpierw trzeba wznowić jej działanie, potem można ją ewentualnie modyfikować, albo zgodnie z ustaleniami tamtej konstytucji, uchwalić nową – oznajmił Cejrowski.


Czytaj także: