Egzotyczne połączenie. Ołtarz na Boże Ciało i Biedronka
Egzotyczne połączenie. Ołtarz na Boże Ciało i Biedronka Fot. https://www.facebook.com/lodz.hipsterem.miast
Reklama.
Ołtarz z napisem "Eucharystia jest źródłem życia modlitewnego. Wejdź, zostań", a w tle żółty budynek z charakterystyczną biedronką – taki obrazek zobaczyli uczestnicy procesji Bożego Ciała na ulicy Gogola w Łodzi. Zdjęcie szybko stało się hitem internetu, a większość internautów zgodnie uznała, że ustawienie ołtarza na schodach przed Biedronką jest co najmniej niestosowne.
"Wejdź, zostań - najlepsi specjaliści od reklamy nie daliby rady takiej reklamy Biedronce zrobić", "Niedługo przerobimy Biedronkę na kaplicę", "Jeśli to nie fotomontaż, to głupota ludzka nie zna granic", "Ciekawe, czy odpusty też będą mieli w niskich cenach" – komentowano na Facebooku.
Większość nie znaczy wszyscy. Część internautów uznała, że Biedronka to miejsce jak każde inne i nie ma znaczenia, czy ołtarz stoi przed nią czy też gdzie indziej. Właśnie takiego zdania jest ksiądz Grzegorz Michalczyk, duszpasterz środowisk twórczych. – Dla mnie to bez różnicy. Ołtarz na Boże Ciało może stać w parku, w sklepie, przed urzędem. Lokalizacja nie ma znaczenia – mówi naTemat.
Sylwia

Nie ma się co ekscytować. Po prostu sklep ma dobre schody do ustawiania ołtarzy. Jak ktoś to robił, to wie, ile przy tym roboty, żeby to przymocować.


Efeliot
komentarz z Wykop.pl

Ja w tym żadnego problemu nie widzę. Postawili tam, gdzie było miejsce i o co całe halo?


A może lokalizacja ołtarza nie jest przypadkowa? Może parafianie celowo ustawili go przed sklepem? Takie przypuszczenia też się pojawiły. "Trochę dziwne miejsce na stawianie ołtarza, choć z drugiej strony zmusza do refleksji" – napisał Łukasz. "Po chwilowym zastanowieniu można znaleźć sens takiego umieszczenia ołtarza" – stwierdził Patryk.
Ksiądz Krzysztof Mądel w rozmowie z naTemat podkreśla, że taka "demonstracja" byłaby jak najbardziej na miejscu. – Tutaj w sposób symboliczny mogli powiedzieć, że drażni ich to, że ludzie spędzają całe dnie, także święta w sklepie. Mają prawo, by w kompozycji ołtarza wyrazić własne codzienne problemy. To może być bardzo delikatne pokazanie, że alternatywą dla fascynacji handlem jest adoracja – zastanawia się.
Według ks. Mądela, Ewangelia potrzebuje prowokowania do myślenia i podobnej symboliki. Przykładem może być tutaj choćby aktywność księdza Jacka Stryczka ze Stowarzyszenia Wiosna, który pojawił się z konfesjonałem pod Galerią Krakowską. Nikogo nie spowiadał, ale chciał przypomnieć ludziom o tym, że czas zmarnowany na zakupy mogliby spędzić w kościele.
– Prorocy ze Starego Testamentu specjalnie niszczyli swoje ubrania, by przypomnieć słuchaczom, że kiedy oddalają się od Boga tak samo niszczą swoje sumienia. Wiem, że to może porównanie na wyrost, ale to działa na wyobraźnię, tak jak zestawienie ołtarz i Biedronka. Oczywiście zakładając, że jest ono zamierzone – dodaje ks. Mądel.
Z kolei Tomasz Wiścicki, dziennikarz katolickiego miesięcznika "Więź" nie widzi tutaj żadnej symboliki, a raczej zagrożenie zarzutami o reklamę Biedronki. – Taki ołtarz w celach reklamowych byłby oczywiście absolutnie niedopuszczalny. Zawsze istnieje ryzyko, że ktoś właśnie tak to oceni. Tego bym się obawiał. Mnie się to kojarzy z akcjami dobroczynnymi, za którymi stoją konkretne firmy – stwierdza.
Z taką oceną zgadza się też Marcin Przeciszewski z Katolickiej Agencji Informacyjnej, który nazywa hasło "Wejdź, zostań" niefortunną dwuznacznością.
Marcin Przeciszewski
prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej

W samej lokalizacji nie ma nic niewłaściwego, bo procesja przechodzi przez przestrzeń miejską, którą stanowią też sklepy. Natomiast drugi napisy jest dwuznaczny i ktoś tu się musiał pomylić. W przypadku takich treści religijnych nie ma miejsca na dwuznaczność.


Próbowaliśmy skontaktować się z proboszczem parafii, gdzie stanął kontrowersyjny ołtarz, ale nie odebrał telefonu.
Czytaj także: