Przedwczesny wytrysk, spóźniona reakcja. Czy naprawdę nie ma o czym gadać?

Szymona Majewskiego obudził w środę nietypowy telefon. – Czy chciałby pan zostać twarzą kampanii społecznej, poświęconej problemowi przedwczesnego wytrysku? – zapytał Majewskiego dziennikarz. – Problem faktycznie jest i być może to nie jest śmieszne dla wielu... zastanowię się – stwierdził celebryta. I choć padł on ofiarą żartu dziennikarzy radiowych, Szymon Majewski miał rację. Problem bowiem istnieje, choć dla części ludzi pozostaje śmieszny.

Problem jest, ale tak jakby go nie było. Przedwczesny wytrysk to najczęstsze zaburzenie funkcji seksualnych wśród mężczyzn, a jednocześnie jeden z najrzadziej leczonych. Problem ten dotyczy co piątego z nas, lecz skutecznie go bagatelizujemy lub staramy się rozwiązywać domowymi metodami.

Dla wielu osób to powód do żartu, z pewnością jednak nie dla 20, a nawet 30 procent panów i ich partnerek. Szanse na wyleczenie ma zaledwie co dziesiąty, bo tylko tylu mężczyzn zwraca się do lekarza po pomoc. A skąd bierze się przedwczesny wytrysk? U przeważającej grupy mężczyzn problem ten jest związany z psychiką, ale częściowo wynika też ze spraw organicznych.

Uważa się, że jest związany z pewnymi właściwościami systemu receptorów i transporterów serotoniny, co skutkuje zmniejszonym stężeniem serotoniny – neuroprzekaźnika, który (w ośrodkowym układzie nerwowym) odgrywa kluczową rolę w procesie wytrysku. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: Nietylkomoment.pl


Próba dziennikarzy RMF MAXX, którzy chcieli namówić znaną osobę do promowania akcji społecznej, szerzącej wiedzę na temat przedwczesnego wytrysku, była ambitna. Idąc w ich ślady zadzwoniłem do kilku znanych mężczyzn z pytaniem, czy chcieliby firmować swoją twarzą kampanię dotyczącą problemów z "męskością". Okazuje się, że to spory problem.

Od jednego ze znanych aktorów usłyszałem, że chętnie bierze udział w akcjach społecznych, ale dotyczących tego, co "powyżej pasa". Aktor, skądinąd bardzo sympatyczny i na co dzień zabawny, odmówił wypowiadania się na temat przedwczesnego wytrysku.

Zdecydowanie większą odwagą i zrozumieniem wykazał się bokser Marcin Najman. W rozmowie z naTemat zaznaczył, że problem go nie dotyczy. Jeśli jednak ktokolwiek skarży się na takie dolegliwości, powinien zgłosić się do lekarza. – To tak jak z chorym zębem. Jeśli ktoś nie jest sprawny fizycznie, powinien zacząć się leczyć – stwierdził Najman. Na pytanie, czy zgodziłby się firmować taką kampanię swoją twarzą, bokser stanowczo odmawia. – Nie utożsamiam się z tą grupą, więc nie brałbym udziału w akcji – usłyszałem.

Czym jest przedwczesny wytrysk?
Sprawa jest dość prosta. Osoba cierpiąca na PW (przedwczesny wytrysk) ma wytrysk szybciej i pod zdecydowanie mniejszą kontrolą niż osoba zdrowa. Jednak PW to przede wszystkim problemy wynikające z jego objawów, czyli brak satysfakcji z seksu, zarówno u siebie jak i partnerki. PW to również stres związany z dyskomfortem w łóżku, które w konsekwencji prowadzą do problemów w związku.

Przedwczesny wytrysk nasienia jest najczęstszym problemem ze sprawnością seksualną, z którym mężczyźni zgłaszają się do specjalistów na całym świecie. Dotyczy 35-40% pacjentów leczonych z powodu zaburzeń seksualnych. CZYTAJ WIĘCEJ


– Miałam to szczęście, że z problemem przedwczesnego wytrysku spotkałam się tylko w przypadku jednego partnera, ale wiem, że to faktycznie kłopotliwa sprawa, której nie można bagatelizować – mówi 21-letnia Anna. Jej zdaniem problem jest ważny przede wszystkim dlatego, że niemożność nawet częściowego zaspokojenia partnerki mocno zawstydza mężczyznę i sprawia, że zaczyna się bać seksu. – Nie dość, że nie może kontrolować wytrysku, to nawet nie pojawia się u niego erekcja i błędne koło się zamyka. Początkowa wyrozumiałość partnerki przeradza się w frustrację, przez co psuje się cała relacja – stwierdza nasza rozmówczyni.

Źródło: nietylkomoment.pl

Satysfakcjonujące życie seksualne jest niezbędne w każdym udanym związku. Brak satysfakcji może przełożyć się na poczucie frustracji, gniewu i rozczarowania oraz może wpłynąć negatywnie na bliskość i harmonię pary. Dyskomfort mężczyzny (zarówno fizyczny jak i psychologiczny) w połączeniu ze zmniejszoną satysfakcją partnerki może spowodować poważne problemy zarówno w życiu seksualnym jak i emocjonalnym pary. CZYTAJ WIĘCEJ


Mężczyźni cierpiący na PW bardzo często próbują leczyć się samemu i stosują metody behawioralne. Jednak lekarze przekonują, że tak jak w przypadku innych chorób, tutaj także należy kontaktować się ze specjalistami. Ci zaś mogą przepisać konkretne leki dostępne jedynie na receptę, które pomogą w walce z problemem.

Prawdy i mity
Na stronie kampanii nietylkomoment.pl można znaleźć najczęściej pojawiające się mity, które w naszym społeczeństwie funkcjonują, jako prawda. Dotyczy to między innymi radzenia sobie z PW. Jedną z popularnych metod, stosowanych zwłaszcza wśród młodszych panów, jest masturbacja przed stosunkiem. Mężczyźni twierdzą, że ułatwia to kontrolę nad wytryskiem. Naukowcy przekonują jednak, że ta "metoda" jest skuteczna krótkotrwale i może być przyczyną jeszcze większych problemów z PW.


Podobnie jest z narkotykami i alkoholem, które stają się dla wielu osób metodą na zapanowanie nad wytryskiem. Tymczasem to właśnie przedwczesny wytrysk może być efektem zażywania takich narkotyków jak amfetamina czy kokaina. Narkotyki nie tylko nie hamują, ale też utrudniają zapanowanie nad wytryskiem.

Wielu mężczyznom wydaje się, że problem przedwczesnego wytrysku może dotyczyć co najwyżej młodych i niedoświadczonych chłopaków. To niestety kolejny mit, bo przedwczesny wytrysk może pojawić się w każdym wieku. Po wielu latach bezproblemowego seksu, każdy może u siebie zauważyć problemy w tej materii. Połowa badanych cierpiących z powodu przedwczesnego wytrysku twierdzi jednak, że nigdy nie poznała innego sposobu przeżywania seksu.

Jeśli zastanawiasz się, czy i Tobie potrzebna jest pomoc specjalisty, który doprowadzi twoje życie seksualne do normy, zrób test dostępny na internetowej stronie kampanii.

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Seks

PROMOWANE

  • Dwa widoki

    Homo malcontentus i Homo optymictus czytaj więcej

  • Wychowaliśmy takie pokolenie mężczyzn

    Wsiadłam kilka dni temu do pociągu. - Przepraszam pana, czy mógłby pan pomóc mi włożyć walizkę na półkę? Walizeczka mała na jeden dzień, ale jednak, dla mnie i wysoko i stoi obok mężczyzna... - Nie. Mam chory kręgosłup. Ani przepraszam, ani pani wybaczy… Nic. Wcześniej włożył swoją wielką walizę bez wysiłku. Wstała obok siedząca pani i powiedziała:- Pomogę pani. Wzięła moją walizkę zanim zdążyłam zaprotestować i wrzuciła na górną półkę. czytaj więcej

  • Nie wrzucajcie mnie do jednego worka!

    Długo zbierałem się do tego wpisu. Wolałem jednak poczekać i sprawdzić, jak rozwinie się sytuacja. Od kilku dni obserwuję spektakl pod tytułem „strajk matek dzieci/osób niepełnosprawnych w Sejmie”, na którym korzystają wyłącznie politycy. Wbrew słowom organizatorów, nie pomaga on społeczności ludzi chorych, a wręcz im szkodzi. Nie chcę być – a z tego co wiem, moi znajomi również – wrzucany do jednego worka z obywatelami okupującymi Wiejską. czytaj więcej

  • Prawdziwy. Prawdziwszy. Trup

    W PWN-owskim podręczniku dla ośmiolatków znalazłam wierszyk: „Katechizm polskiego dziecka”: Kto Ty jesteś? Polak mały (...) Coś jej winien? Oddać życie. I tak dalej …. Wierszydło zostało napisane około roku 1900 przez Władysława Bełzę. Drugorzędnego poetę, mocno na wyrost nazywanego piewcą polskości. Naiwny, drażniący ucho tekścik od ponad stu lat jest narzędziem indoktrynacji i prania małych mózgów. Bo, jak inaczej nazwać (w XXI wieku) przekonywanie, że ośmioletnie dziecko rośnie po to, by oddać życie za kawałek ziemi? czytaj więcej