Neknomination – ryzykowna społecznościowa gra alkoholowa podbija sieć i… zbiera śmiertelne żniwo

Idea jest prosta: nagraj filmik, na którym wypijasz jednorazowo dużą ilość alkoholu, wrzuć go do sieci i wyznacz znajomych, którzy mają przebić twoje “osiągnięcie” – ta internetowa gra przywędrowała do Europy z Australii, ale już wzbudza kontrowersje. Irlandzkie media informują, że alkoholowe “zawody” doprowadziły już w tym kraju do śmierci dwóch osób.

Internetowa gra alkoholowa Neknomination mogła się przyczynić do śmierci dwóch osób.
Internetowa gra alkoholowa Neknomination mogła się przyczynić do śmierci dwóch osób. Fot. Youtube.com
“To neck a drink” to slangowe określenie na wypicie jednym haustem dużej ilości napoju alkoholowego, najczęściej w wyniku “przymuszenia” czy zachęty ze strony współbiesiadników.
To właśnie to określenie dało nazwę internetowej grze społecznościowej, która wywodzi się ponoć z Australii: Neknomination.

Jej zasady są bardzo proste: nagraj filmik, na którym wypijasz jednorazowo dużą ilość alkoholu i ewentualnie robisz coś śmiesznego, wrzuć nagranie do internetu i wyznacz znajomych, którzy mają przebić twoje “osiągnięcie”. Facebookowy profil tej gry ma ok. 17 tys. fanów.

Portal Daily Beast poinformował, że są wśród nich już nie tylko Australijczycy – gra stała się popularna także wśród młodych ludzi w Irlandii. I niestety mogła przyczynić się do śmierci dwóch osób.


Niewinna z pozoru rozrywka ma według irlandzkich mediów stać za śmiercią 22-letniego DJ-a z Dublina i 19-letniego sportowca z irlandzkiej prowincji. Pierwszego z nich znaleziono martwego w mieszkaniu po nocy spędzonej na grze w Neknomination, drugi utonął w rzece chwilę po tym, gdy w ramach tej samej zabawy wypił dużą ilość alkoholu. Te informacje sprawiły, że w sieci pojawiło się ogromnie dużo głosów potępienia dla Neknomination.

Przyczynił się do tego także emocjonalny apel brata jednego ze zmarłych Irlandczyków, który prosi na Facebooku, by wstrzymać rozwijającą się wśród młodych ludzi modę. Swoje trzy grosze dorzucił także sędzia orzekający w sprawie gwałtu dokonanego pod wpływem alkoholu.

– Jeśli ta nowa internetowa gra alkoholowa będzie się rozwijać, skutkiem będzie istne tsunami spraw o zabójstwa i gwałty w tym sądzie – cytuje go Dailybeast.com.

W efekcie na Facebooku powstało co najmniej kilka grup przeciwstawiających się grze Neknominat. Jedna z nich, ma już ponad 60 tys. fanów. Furorę wśród przeciwników alkoholowej gry robi filmik Brenta Lindeque z RPA, który namawia, by zamiast rzucać sobie nawzajem alkoholowe wyzwania, wykorzystać mechanizm gry do pożytecznych celów: np. kupując komuś w potrzebie coś do jedzenia i picia.


Nie wszyscy zgadzają się jednak z moralizatorskim oburzeniem na grę: w internetowych dyskusjach sporo osób argumentuje, że Neknominate jest niebezpieczna tylko wtedy, gdy komuś brakuje wyobraźni. Facebook początkowo nie chciał zamknąć poświęconych grze fanpage'y, jednak kilka godzin później wedle informacji "Metra" zamknął północnoirlandzki fanpage tej gry.

Chcesz dostawać info o nowych wpisach?

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
InternetAlkoholGry

PROMOWANE

  • Poznawanie ciekawych ludzi - praktyczne narzędzia cz.1

    Większość Polaków, starając się nawiązać ciekawe relacje stosuje różne, często nieefektywne strategie. Jedna z nich polega na podświadomym traktowaniu nieznajomych jako potencjalnych wrogów, a potem na przyczynianiu się własnym postępowaniem do tego, aby ta przepowiednia się spełniała. To często kończy się posiadaniem wąskiego kręgu przyjaciół i szarpaniną z resztą świata, co z kolei prowadzi do stresu, agresji i kiepskiej jakości życia. Jak rozejrzymy się wokoło siebie, to znajdziemy mnóstwo takich przypadków. czytaj więcej

  • Dwa widoki

    Homo malcontentus i Homo optymictus czytaj więcej

  • Wychowaliśmy takie pokolenie mężczyzn

    Wsiadłam kilka dni temu do pociągu. - Przepraszam pana, czy mógłby pan pomóc mi włożyć walizkę na półkę? Walizeczka mała na jeden dzień, ale jednak, dla mnie i wysoko i stoi obok mężczyzna... - Nie. Mam chory kręgosłup. Ani przepraszam, ani pani wybaczy… Nic. Wcześniej włożył swoją wielką walizę bez wysiłku. Wstała obok siedząca pani i powiedziała:- Pomogę pani. Wzięła moją walizkę zanim zdążyłam zaprotestować i wrzuciła na górną półkę. czytaj więcej

  • Nie wrzucajcie mnie do jednego worka!

    Długo zbierałem się do tego wpisu. Wolałem jednak poczekać i sprawdzić, jak rozwinie się sytuacja. Od kilku dni obserwuję spektakl pod tytułem „strajk matek dzieci/osób niepełnosprawnych w Sejmie”, na którym korzystają wyłącznie politycy. Wbrew słowom organizatorów, nie pomaga on społeczności ludzi chorych, a wręcz im szkodzi. Nie chcę być – a z tego co wiem, moi znajomi również – wrzucany do jednego worka z obywatelami okupującymi Wiejską. czytaj więcej