
W Kancelarii Premiera i ministerstwach aż roi się od pełnomocników. Tylko premier ma ich 18, a kolejnych powołują ministrowie. W MSW jest urzędniczka zajmująca się równym traktowaniem w służbach mundurowych, Sławomir Nowak jeszcze jako minister transportu mianował urzędnika zajmującego się prawami rowerzystów, a Radosław Sikorski ma pełnomocnika ds. estetyki budynków.
Premier Donald Tusk właśnie powołał swojego 18. pełnomocnika. To wiceminister transportu, który będzie się zajmował koordynacją zarządzania infrastrukturą drogową – informuje "Rzeczpospolita". Premier ma urzędników, którzy zajmują się tylko programem informacji o nieruchomościach albo informacją i edukacją finansową. Zdaniem opozycji mianowanie pełnomocników rządu wymknęło się już spod kontroli.
Pełnomocnicy powoływani przez premiera albo ministrów to najczęściej reakcja na wizerunkowe kryzysy. Sławomir Nowak pomógł przed warszawskim referendum ocieplić wizerunek Hanny Gronkiewicz-Waltz mianując pełnomocnika ds. rowerzystów. Powołując urzędnika, który ma się zajmować tylko niewielką działką polityki, sprawia się wrażenie, że ta sprawa jest dla władz ważna, zasługuje na szczególną uwagę i na pewno zostanie załatwiona. Ale to kosztuje, bo chociaż część pełnomocników jednocześnie jest wiceministrami i za dodatkowe zadania nic nie zarabiają, to kosztuje utrzymanie ich biur.
czytaj także:
Źródło: "Rzeczpospolita"
