KONKURS Zobacz wyjątkowy projekt naTemat i wygraj laptopa

Kościół w Jasienicy zamknięty do odwołania. "W trosce o bezpieczeństwo wiernych"

Kościół w Jasienicy, którego proboszczem był ks. Lemański, został zamknięty
Kościół w Jasienicy, którego proboszczem był ks. Lemański, został zamknięty Fot. Tomasz Rytych / Agencja Gazeta
Kościół w Jasienicy, gdzie w minioną niedzielę ks. Wojciech Lemański bezskutecznie próbował odprawić mszę, został zamknięty do odwołania przez diecezję warszawsko-praską. – Decyzja ta została podjęta w trosce o bezpieczeństwo wiernych uczestniczących w liturgii oraz w celu uchronienia przed profanacją sakramentów świętych i świątyni – napisano w komunikacie diecezji.

Na stronie diecezji warszawsko-praskiej opublikowano komunikat informujący o zamknięciu kościoła mieszczącego się w parafii Narodzenia Pańskiego w Jasienicy. Decyzja o zamknięciu świątyni ma związek z tym, co działo się w minioną niedzielę, gdy ks. Lemańskiemu nie pozwolono odprawić w niej mszy.

– Dziś nie pozwolono mi nie tylko odprawić mszy, ale także uniemożliwiono mi uczestnictwo w nabożeństwie – powiedział w niedzielę ks. Lemański. Sympatyzujący z byłym proboszczem parafianie na znak protestu wyszli z kościoła, a dziekan parafii wezwał na miejsce policję, choć ks. Lemański zapewnia, że wierni zachowywali się spokojnie.

Diecezja warszawsko-praska

Nabożeństwa sprawowane w Niedzielę Palmową były wielokrotnie zakłócane przez nieliczną grupę osób. Wiernym uniemożliwiano uczestnictwo w liturgii.

Z głęboką troską duszpasterską prosimy wszystkich ludzi dobrej woli o otoczenie żywą modlitwą całej wspólnoty parafialnej. Parafian z Jasienicy zachęcamy do udziału w liturgii Świąt Paschalnych w sąsiednich parafiach. CZYTAJ WIĘCEJ



Ks. Lemański wyjaśnił później, że otrzymał częściową suspensę. – To oznacza, że nie mogę pełnić posługi kapłańskiej, ale tylko w Jasienicy. Nie będę mógł odprawiać mszy ani spowiadać – powiedział duchowny, którego cytuje portal Gazeta.pl. Ks. Lemański zamierza odwołać się od tej decyzji.

W związku z tymi wydarzeniami filozof Halina Bortnowska stwierdziła na łamach "Gazety Wyborczej", że ks. Lemański padł "ofiarą mobbingu". – Uważam, że ks. Lemański traktowany jest przez diecezję warszawsko--praską w sposób spełniający definicję mobbingu. W świetle polskiego prawa mobbing to przestępstwo, więc należy się obrona – napisała Bortnowska.

Jedna z czytelniczek, a także parafianka z Jasienicy, przesłała nam kilka zdjęć pokazujących, co działo się przed tamtejszym kościołem w Niedzielę Palmową.





ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
KościółReligiaWojciech Lemański
Skomentuj