To już cztery miesiące. Trochę podsumowań i przemyśleń
Dzisiaj mijają cztery miesiące, od kiedy przyjechałam do Chin. Pakując walizkę przed wyjazdem, nie bardzo wiedziałam czego się podziewać. Wprawdzie byłam już wcześniej w tym kraju, jednak to miał być zupełnie inny "pierwszy raz". Nie wiedziałam, czy dam sobie radę z normalnym życiem codziennym, jedzeniem i klimatem, bo o siatkówkę byłam dziwnie spokojna. Teraz wiem, że dużo łatwiej było podjąć decyzję o podpisaniu kontraktu, niż potem wprowadzić to w życie...
czytaj więcej
29.02.2012 19:20