NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

  • Prof. Paweł Buszman uważa, że decydenci chcą znacjonalizować kardiologię.
    Prof. Paweł Buszman: pacjenci będą umierać, bo politycy chcą znacjonalizować kardiologię w Polsce

    W ciągu ostatnich lat zrobiliśmy ogromny postęp w ratowaniu "zawałowców”. To dzięki dobremu finansowaniu kardiologii interwencyjnej. Jednak resort zdrowia pod kierownictwem ministra Konstantego Radziwiłła postanowił, że zmniejszy to finansowanie i w ten sposób zniechęci prywatne placówki ochrony zdrowia do ratowania umierających na zawał Polaków. Prof. Paweł Buszman, kardiolog oraz współzałożyciel Polsko-Amerykańskich Klinik Serca mówi wprost, że działania decydentów mające na celu jedynie nacjonalizację kardiologii doprowadzą do tragedii, czyli większej umieralności Polaków z powodu zawału serca. On nie będzie miał problemu z biznesem, przeniesie kliniki za granicę. Czekają tam na niego z otwartymi ramionami.

  • Michał Pawłowski adwokat i partner w K&L Gates uważa, że społeczeństwo powinno wesprzeć protestujących lekarzy.
    Głodówka to wyraz bezsilności wobec systemu. Społeczeństwo powinno wesprzeć lekarzy rezydentów

    Lekarze rezydenci, którzy podjęli protest głodowy, narażają już od wielu dni swoje zdrowie na szwank, żeby wywalczyć sobie godne warunki pracy i płacy a nam pacjentom przyzwoite nakłady na ochronę zdrowia, na poziomie bynajmniej nie wysokim, ale przynajmniej bezpiecznym. Dołączają do nich przedstawiciele innych zawodów medycznych. Głodówka to dość drastyczna forma protestu. Niestety, jeśli zdrowie któregoś z protestujących ucierpi, nie będzie mógł, przynajmniej na płaszczyźnie prawnej, mieć roszczeń do tych, którzy nie spełniają postulatów protestujących - uważa Michał Pawłowski adwokat i partner w K&L Gates w Warszawie.

  • Światowe Stowarzyszenie Lekarskie solidarne z protestującymi w Polsce rezydentami.
    Światowe Stowarzyszenie Lekarskie: "trzeba porozumienia, zanim któryś z głodujących lekarzy umrze"

    Światowe Stowarzyszenie Lekarskie (WMA) przyjęło nadzwyczajną rezolucję w sprawie protestujących w Polsce lekarzy rezydentów. Stowarzyszenie apeluje do premier Beaty Szydło o włączenie się w negocjacje z młodymi lekarzami.

  • Jednym z objawów tej choroby może być przekrwienie oczu.
    U niektórych tę chorobę uaktywnia stres. Nieleczona może prowadzić nawet do ślepoty

    Stres, trudne sytuacje życiowe, niepowodzenia a nawet ciąża mogą u osób z predyspozycją do zachorowania na zapalenie błony naczyniowej oka (ZBNO), wyzwolić chorobę lub doprowadzić do jej nawrotu.

  • Nie zapobiegamy błędom medycznym i nie pomagamy ofiarom tych błędów. Trzeba zmienić prawo.
    Szukanie winnych nie pomoże. Błędy trzeba naprawiać i wyciągać z nich wnioski

    Powiedzenie, że "ten się nie myli, co nic nie robi” odnosi się do wszystkich, także do przedstawicieli zawodów medycznych. Lekarz nie jest bogiem, a pielęgniarka nie ma zdolności rozróżniania leków z zamkniętymi oczami. Dlatego czasami się mylą, coś im nie wychodzi. Gdyby dotyczyło to szewca czy krawca, to moglibyśmy powiedzieć trudno, buty się rozleciały, a spódnica jest krzywa. Niestety tu chodzi o zdrowie i życie człowieka, dlatego pomyłki medyków wywołują największe emocje.

  • Rodzaj płynoterapii, wbrew pozorom, ma znaczenie.
    Kroplówka kroplówce nie równa. Płyny są bardzo ważne, choć stosujemy ich za dużo

    Kroplówka to… kroplówka. Pewnie rzadko zastanawiasz się co takiego wtłaczane jest do żył operowanego człowieka. Okazuje się, że ma to bardzo duże znaczenie, a tymczasem w Polsce zbyt często do nawadniania stosowana jest tzw. sól fizjologiczna, czyli roztwór soli kuchennej, co wcale nie jest dobre dla każdego chorego.

  • Polacy najczęściej umierają z powodu chorób sercowo-naczyniowych. Dlatego kardiologia powinna być traktowana szczególnie.
    Kardiologia a sprawa polska. Kwestia leczenia chorób sercowo-naczyniowych stała się już sprawą polityczną

    Kardiolodzy już od pewnego czasu są bardzo zaniepokojeni zmianami w systemie ochrony zdrowia, które wprowadza minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Kardiologia właściwie urosła już do rangi problemu politycznego, a to za sprawą ostatnich wypowiedzi Romana Giertycha. Jednak nie ma co się dziwić, większość Polaków umiera właśnie z powodu chorób sercowo-naczyniowych.

  • Potrzebny jest dostęp do nowych terapii, żeby móc dobrze leczyć chorych na szpiczaka plazmocytowego.
    Hematoonkolodzy: nie możemy dobrze leczyć pacjentów z zaawansowanym szpiczakiem plazmocytowym

    Szpiczak plazmocytowy nie jest chorobą jednorodną, przebiegającą tak samo u wszystkich pacjentów. Dlatego lekarze muszą mieć dostęp do jak największej ilości terapii, żeby wybrać tą najlepszą dla danego chorego. Tymczasem w Polsce nie jest to takie proste, bo szczególnie przy zaawansowanej chorobie specjaliści mają do dyspozycji tylko starsze, mniej skuteczne leki.

  • Młodzi ludzie z chorobą Fabry’ego na pierwszy rzut oka niczym nie różnią się od swoich rówieśników. Jednak wystarczy , że będą musieli wykonać jakiś wysiłek fizyczny, różnicę będzie widać gołym okiem. Zdjęcie jest tylko ilustracją do tekstu.
    Lato to dla nich koszmar. Ledwo są w stanie przetrwać koszmarny ból rąk i nóg. Bez leczenia umierają przedwcześnie

    Czułam jak krew gotuje mi się żyłach. Lato było koszmarem. Nie mogłam wyjść z domu. Zresztą w domu nie było wiele lepiej. Przykładałam do ciała mokre ręczniki, brałam zimny prysznic. Byłam słaba i wykończona. Nic nie pomagało - opowiada Krzysztofa Gołembiewska, prezes Stowarzyszenia Rodzin z Chorobą Fabry’ego.

  • Adrianna Sobol, psychoonkolog
    Rak nie pyta o metrykę, lubi każdy rozmiar i kształt piersi. Grunt to być cwańszym od tego potwora

    Jesteś młoda, masz 20, 30 lat i myślisz błędnie, że choroby dotyczą tylko starszych pań. Wydaje ci się, że ty jesteś jeszcze zwolniona z czujności, możesz ignorować pewne sygnały, myśleć o nich jak o najzwyklejszym zmęczeniu, przepracowaniu, 
a tymczasem wyłapanie ich może odegrać kluczową rolę w twoim życiu – zaznacza 
w rozmowie z naTemat Adrianna Sobol - psychoonkolog, członek zarządu Fundacji OnkoCafe (www.onkocafe.pl), autorka bloga Braster.eu

O sobie

O zdrowiu piszę od 12 lat. Długo pracowałam w specjalistycznym tytule branżowym. Mimo to nie mogę powiedzieć, że system ochrony zdrowia, polityka zdrowotna i medycyna nie mają przede mną tajemnic. Zawsze znajdzie się coś nowego, o czym warto napisać.

Kiedy nie piszę o zdrowiu chętnie pielęgnuję swój mały ogródek, gdzie z pasją uczę się uprawy przeróżnych roślin ozdobnych. Uwielbiam zwierzęta, w moim domu mieszka Amor - biały owczarek szwajcarski i trzy koty :). W ramach stosowania się do zasad „zdrowego trybu życia” od lat testuję różne formy aktywności fizycznej.

Napisz do autorki: anna.kaczmarek@natemat.pl