Bohaterem spotu Marka Migalskiego jest m.in. Wojciech D., który swoje wyznanie przyprawił słowem "k***a"
Bohaterem spotu Marka Migalskiego jest m.in. Wojciech D., który swoje wyznanie przyprawił słowem "k***a" Fot. MigalskiMovie / youtube.com

O grzecznych spotach wyborczych nikt nie mówi, więc Marek Migalski postanowił pójść za ciosem i przygotował kolejny prowokujący materiał, tym razem sięgając po słowo „k***a”. Jego główną atrakcją są wyznania anonimowych mieszkańców województwa śląskiego, którzy ze wstydem przyznają, że w poprzednich wyborach głosowali na innych kandydatów. – Tak, tak, głosowałem na Kutza, ale k***a, skąd mogłem wiedzieć, że mieszka pod Warszawą (…)? – zapytał 25-letni Wojciech D.

REKLAMA
W poprzednim spocie Marka Migalskiego wyborcy mogli podziwiać młode kobiety, które przyznawały kolejno, że „zrobiły to z Migalskim”. Paniom, będącym asystentkami europosła, chodziło oczywiście o pracę w Parlamencie Europejskim, ale nawiązanie do tematyki seksualnej zrobiło swoje, nagranie zostało zauważone.
Aby znów pokazać się wyborcom, Migalski przygotował więc kolejny chwytliwy spot. Tym razem europoseł sięgnął po wulgaryzm, wkładając go w usta aktora odgrywającego rolę 25-letniego Wojciecha D. z Katowic. Zawstydzony wyborca, kryjąc swoją twarz i nazwisko, przyznaje się, że w poprzednich wyborach zagłosował na Kazimierza Kutza.
– Tak, tak, głosowałem na Kutza, ale k***a, skąd mogłem wiedzieć, że mieszka pod Warszawą, że od 17 lat nic nie zrobił w parlamencie i do tego jeszcze popieprza z Biedroniem, z Grodzką, Palikotem po paradach równości. Nigdy więcej nie oddam na niego głosu – oznajmił rozgoryczony wyborca, któremu w spocie towarzyszą inni zawstydzeni Polacy.
Zupełnie inne nastawienie ma znana z poprzedniego spotu asystentka Migalskiego. Nie kryjąc twarzy, oświadczyła ona z dumą, że ponownie zagłosuje na europosła, który ją zatrudnia. Rekomendacja asystentki, ze względu na powiązania służbowe, jakie łączą ją z Migalskim, nie jest wprawdzie nazbyt wiarygodna, ale to nie jej występ jest w tym spocie najważniejszy. Liczą się "k***a" i atmosfera przywodząca na myśl "Alfabet mafii".
Najnowszy spot Migalskiego ma już swoich amatorów.
logo
Twitter.com