
Oświadczenie Pawła Piskorskiego, który stwierdził, że kierowany przez Donalda Tuska Kongres Liberalno-Demokratyczny był finansowany przez niemiecką CDU, nie spodobało się Stefanowi Niesiołowskiemu. Poseł dał wyraz swojej niechęci do byłego kolegi z PO na antenie Radia ZET. – Trochę się dziwię, że poważne media nad tymi popłuczynami, nad tymi frustracjami przegranego Piskorskiego, który jest nikim od dawna w polskiej polityce, drugi dzień już debatują. (...) To, co robi Piskorski, to jest rynsztok – oznajmił Niesiołowski.
REKLAMA
Niesiołowski powiedział w programie "Gość Radia ZET", że rewelacje Piskorskiego są formą zemsty na Platformie Obywatelskiej. – To jest zemsta i swoje lepkie rączki Kaczyński i Macierewicz zacierają już w tej chwili z radości, chociaż sami się specjalnie w to nie angażują, bo się może boją, żeby im ktoś nie odwinął tego. (...). To, co robi Piskorski, to jest rynsztok, a reagowanie na rynsztok jest błędem. Piskorski nie znaczy nic – zaznaczył poseł PO.
Niesiołowski odniósł się również do słów abp. Henryka Hosera, który w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie" powiedział, że zainteresowanie premiera Donalda Tuska kanonizacją Jana Pawła II jest "nastawione na cele doraźne". – Nie chcę komentować, dwa dni po kanonizacji, nie chce komentować. To jest niegodne biskupa i niegodne katolika, chrześcijanina, mówienie czegoś takiego – oznajmił Niesiołowski.
– Nie przypominam sobie, żeby abp Hoser czy jakikolwiek inny biskup kiedykolwiek powiedział o kłamstwie smoleńskim, o tej podłości, o tej rzece pomyj, o Kaczyńskim, który opluwa przyzwoitych ludzi – dodał poseł.
źródło: Radio ZET
