Amerykańscy eksperci alarmują, że NATO jest niemal [url=http://shutr.bz/1hMY086]bezbronne[/url] wobec agresywnej polityki Rosji.
Amerykańscy eksperci alarmują, że NATO jest niemal [url=http://shutr.bz/1hMY086]bezbronne[/url] wobec agresywnej polityki Rosji. Fot. Shutterstock.com

“W porównaniu z tym, co Rosja szykuje u naszych granic, jesteśmy strefą zdemilitaryzowaną”. “NATO i Zachód właściwie same się rozmontowały” – miażdżąca ocena zdolności Sojuszu do odstraszania jego wrogów autorstwa amerykańskich ekspertów. I sugestia, by rozlokować w Polsce dodatkowe 4-5 tys. amerykańskich żołnierzy.

REKLAMA
Mówi się, że jedno zdjęcie potrafi czasem wyrazić więcej niż tysiąc słów. Z pewnością jedną z takich fotografii jest ta zrobiona w poniedziałek w Sankt Petersburgu. Fotoreporterzy uchwycili w obiektywach swoich aparatów wymowną scenę: były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder świętując swoje urodziny tonie w ramionach Władimira Putina.

Jak słusznie zauważył Kamil Sikora, dzieje się to w chwili, gdy na wschodzie Ukrainy Rosjanie przetrzymują jako zakładników misję OBWE, w tym dwóch Niemców.
Zbieg okoliczności sprawił, że zdjęcie Putina i Schroedera obiegło internet w tym samym dniu, w którym amerykański magazyn "National Journal" opublikował wyniki swojej ankiety poświęconej temu, czy Zachód jest gotowy przeciwstawić się agresywnej polityce Rosji.
Niestety, wymowa raportu jest aż nadto zbieżna z ponurym przesłaniem, które niesie zdjęcie z Petersburga: naiwna i zależna od rosyjskich bogactw Europa układała się z Rosją tak długo, że dziś jest wobec niej w zasadzie bezbronna.
NATO rozmontowane
74 do 26 – tak rozkładał się stosunek odpowiedzi, których magazynowi “National Journal” udzieliła setka amerykańskich ekspertów z zakresu bezpieczeństwa, wojskowości i stosunków międzynarodowych komentując w formie ankiety obecną sytuację na Ukrainie z punktu widzenia NATO.
Pytanie brzmiało: “Czy NATO jest gotowe, by zareagować na agresywną politykę Rosji?”. Jak można się domyślić, 74 proc. z wypowiadających się ekspertów było zdania, że nie. Przeciwną opinię wyraził tylko co czwarty z nich.
Tygodnik obficie (choć anonimowo) cytuje ekspertów, którzy uzasadniają swoje opinie. I, zwłaszcza z polskiego punktu widzenia, nie są to sądy nastrajające pozytywnie.
“NATO nie ma ani woli, ani możliwości skontrowania rosyjskich działań na Ukrainie” – komentuje jeden z nich. Inny przypomina z kolei, że tylko trzy europejskie kraje – Wielka Brytania, Estonia i Grecja, spełniają obowiązujący w Sojuszu wymóg wydawania na obronę co najmniej 2 proc. PKB.
“W rezultacie podjętej przez postmodernistyczną w swoim duchu Europę decyzji o jednostronnym rozbrojeniu, NATO jest nieprzygotowane do agresywnych działań Kremla” – pisze ten sam autor.
“W porównaniu z tym, co Rosja szykuje u naszych granic, jesteśmy strefą zdemilitaryzowaną”. “Zachodnia Europa jest naiwna”. “Bez naszej [amerykańskiej – przyp. red.] pomocy NATO nie było w stanie prowadzić nawet operacji w Libii” – dodają inni.
Ale są głosy jeszcze bardziej stanowcze:
Głos w ankiecie "NAtional Journal"

To pytanie to żart. NATO i Zachód właściwie same się rozmontowały, podczas gdy “Wschód” zbroi się w szybkim tempie. To nie nowy trend, ale coś, co dzieje się od lat”. CZYTAJ WIĘCEJ


Ilu żołnierzy NATO w Polsce?
Waszyngtoński tygodnik zadał swoim ekspertom także kolejne pytanie: “Czy USA powinny znacznie zwiększyć zakres obecności amerykańskich i NATO-wskich żołnierzy oraz sprzętu w krajach sąsiadujących z Rosją?”. Tu również ankietowani byli w miarę zgodni: 70 proc. stwierdziło, że to dobry pomysł, 30 proc. było przeciwnych.
“Trzeba dochować starań, by nie wykonywać prowokacyjnych gestów, ale NATO musi zademonstrować swoją gotowość i jedność” – pisał jeden z cytowanych ekspertów. Wielu mocno podkreślało też, że dotychczasowe gesty ze strony USA to zdecydowanie za mało. “Wysyłanie oddziałów w sile kompanii do Polski i krajów Bałtyckich to śmiech na sali” – czytamy. “Chodzi o symbolikę. A nie ma lepszego symbolu niż autentyczny pokaz siły” – dodaje inny z głosów.
W tym kontekście warto zwrócić uwagę, że w formułowanych przez ekspertów zaleceniach Polska pojawia się dość często.
“USA powinny wysłać do Europy Army Combat Brigade Team (ok. 4-5tys. żołnierzy) i rozlokować ją w Polsce”, mówił jeden z ekspertów dodając, że wobec aneksji Krymu NATO powinno porzucić wcześniejsze obietnice wobec Rosji i przenieść do nowych krajów Sojuszu jego wojskową infrastrukturę. Inny twierdzi, że w naszym kraju powinna stacjonować co najmniej brygada ameryksńkiego wojska.
Głos z ankiety "National Journal"

Manewry w Polsce byłyby dobrym pomysłem. Warto również rozważyć przeniesienie ośrodka szkoleniowego CMTC [dziś znajduje się w Bawarii – przyp. red.] do Polski. CZYTAJ WIĘCEJ


Ankietowani eksperci zwracają także uwagę, że USA powinny wrócić do planów budowy w Polsce i Czechach elementów tarczy antyrakietowej.
Ogólna wymowa ankiety tygodnika jest więc wyraźna: NATO nie jest gotowe do ewentualnej konfrontacji z Rosją i USA powinny podjąć wysiłki, by to zmienić.
I choć trudno ocenić, czy i jaki wpływ publikacja z “National Journal” może mieć na waszyngtońskich decydentów, warto zaznaczyć, że to poważny, poświęcony polityce amerykański tygodnik, czytany przede wszystkim przez ludzi, którzy sami z polityki żyją: członków Kongresu, administracji Białego Domu, pracowników rządowych agencji, lobbystów. Być może więc można spodziewać się, że w przyszłości ich zalecenia nabiorą realnych kształtów?