Z domu Izabeli Łukomskiej-Pyżalskiej zniknęła biżuteria warta 200 tys. zł
Z domu Izabeli Łukomskiej-Pyżalskiej zniknęła biżuteria warta 200 tys. zł Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta

Źle skończyła się majówka dla Izabeli Łukomskiej-Pyżalskiej i jej męża. Po powrocie od teściów okazało się, że ktoś włamał się do ich domu i ukradł biżuterię oraz zegarki. Policja oszacowała straty na 200 tys. zł, a małżeństwo biznesmenów wyznaczyło 20 tys. zł nagrody dla osoby, która pomoże w odnalezieniu kosztowności.

REKLAMA
Na nic zdał się alarm i monitoring w domu Izabeli Łukomskiej-Pyżalskiej. W majówkę skradziono z niego biżuterię i zegarki znacznej wartości – informuje „Gazeta Wyborcza”. Policja miała oszacować straty na 200 tys. zł, ale nie potwierdza tego oficjalnie. I pieniądzach nie chce też mówić Łukomska-Pyżalska. Mówi jedynie, że chce ustanowić 20 tys. zł nagrody dla osoby, która pomoże złapać złodziei. A ci musieli mieć dobrych informatorów.

Na podstawie informacji, że złodzieje wiedzieli, gdzie szukać biżuterii i dysku z nagraniami z kamer, Szuba wnioskuje, że mieli dobre rozpoznanie: - W kradzież może być zamieszana osoba, która odwiedzała państwa Pyżalskich w ich domu. Ta osoba nie musi być jednak wykonawcą. Wystarczy, że złodziej miał dobre informacje od osoby, która była w środku. CZYTAJ WIĘCEJ

Źródło: "Gazeta Wyborcza"

Nie pomógł alarm, który włączył się po wyważeniu okna. Jak tłumaczy Łukomska-Pyżalska sąsiedzi myśleli, że gospodarze są w domu, bo na podjeździe stał jeden z ich samochodów. Wydaje się, że sprawa ma charakter typowo rabunkowy, chociaż Izabela Łukomska-Pyżalska jest kandydatką w wyborach do Parlamentu Europejskiego z listy Europa Plus-Twój Ruch.
Łukomska-Pyżalska otwarcie pisała o swoich dochodach na blogu w naTemat. "Na temat zarobków posłów do Parlamentu Europejskiego krąży wiele legend. Niektóre pewnie prawdziwe, inne nie. Jeżeli chodzi o mnie, to można mi "wypominać" np. sesje do Playboya, ale na pewno nie to, że do Brukseli wybieram się po pieniądze. Te zarabiam u nas w Polsce, w swojej firmie. A że o własnych finansach rozmawia się zazwyczaj trudno, to dziś oddam głos dziennikarzom, którzy już lustrowali, co mam ja i moja spółka" – wyjaśniała.

Źródło: "Gazeta Wyborcza"