
Adam Szejnfeld na swoim profilu facebookowym wrzucił zdjęcie billboardu z panią w kostiumie kąpielowym. Do fotografii dodał opis: „Czy mógłbyś mnie jak najszybciej położyć na tej pani? :)”. Dopiero po kilku minutach poseł zrozumiał, że popełnił błąd i usunął swój seksistowski wpis.
REKLAMA
Czasami trzeba pomyśleć kilka razy, zanim coś się zrobi. Zwłaszcza kiedy jako poseł jest się na świeczniku. Do tej zasady nie dostosował się poseł Platformy Obywatelskiej i kandydat tej partii do Parlamentu Europejskiego Adam Szejnfeld. Polityk na swoich kontach społecznościowych na Facebooku oraz Twitterze wrzucił zdjęcie kobiety w bikini (na billboardzie) oraz opatrzył fotografię odpowiednim napisem.

Poseł z początku nie widział chyba w swoim wpisie nic zdrożnego. Jednak kilka osób zasugerowało mu, że zachowuje się seksistowsko i nalegało, by to zdjęcie usunąć. Szejnfeld zrobił to dopiero po kilku minutach. Jednak niesmak pozostał, a opozycja czyha na każde potknięcie. I ten wpis może dużo kosztować kandydata do PE. Wiadomo, internet nie zapomina, o czym internauci już przypominają politykowi.
@michalgornicki @PawelSito @leskiewicz @szejnfeld internet nie zapomina! :D pic.twitter.com/Wcrk2YXvDl
— Radek Piekarz (@RadekPiekarz) May 7, 2014
ostra wiosna pana posła " @szejnfeld : Czy moglbys mnie jak najszybciej polozyc na tej pani!? :-) http://t.co/r9ScEG2vPp"
— leskiewicz (@leskiewicz) May 7, 2014
Choć Szejnfeld usunął swój wpis z Facebooka, zapomniał usunąć wpis z Twittera. Tak więc nadal można tam podziwiać elokwencję posła PO.
Od siebie dodamy tylko, że ostatnio kandydat Europy Plus do PE Andrzej Celiński zanotował podobną wpadkę na mediach społecznościowych. Komentując ukraińską scenę polityczną użył bardzo niecenzuralnych słów.
