
Beata Pawlikowska jest wyjątkowo płodną pisarką, a spod jej pióra wychodzą nie tylko książki podróżnicze, ale i rozmaite poradniki, podręczniki, a nawet zbiory przepisów kulinarnych. Regularność, z jaką wypuszcza na rynek kolejne pozycje, sugeruje, że istnieje na nie spory popyt. Są jednak osoby, które szczerze nie znoszą oferowanych przez podróżniczkę mądrości. Jedną z nich jest autor bloga Pochodne Kofeiny, który stwierdził, że „Pawlikowska rozsiewa śmierć”.
Bloger nie lubi twórczości Pawlikowskiej tak bardzo, że poświęcił jej długi wpis, w którym omawia wywody podróżniczki. Główny zarzut, jaki wyłania się z jego analizy, przekonuje, że Pawlikowska propaguje „eko-nonsens”, rozsiewając tym samym śmierć.
Pochodne Kofeiny
Aby nie być gołosłownym, bloger przedstawił kilka cytatów z Pawlikowskiej. Jeden z nich odnosi się do kwestii wpływu „chemicznie przetworzonych substancji” na ludzki organizm. – Jestem przekonana o tym, że każda chemicznie przetworzona substancja wprowadzona do ludzkiego ciała zakłóca jego naturalną siłę, odporność i funkcjonowanie. To jest źródło wszystkich chorób istniejących na świecie – napisała niegdyś Pawlikowska.
Pochodne Kofeiny
Bloger dodał, że Pawlikowska przedstawia na stronach swoich książek urojenia przekonujące o „perfekcji i doskonałości natury oraz ludzkiego ciała”, które – podobnie jak inne jej twierdzenia – są zwykłymi kłamstwami. Według niego podróżniczka umyślnie mija się z prawdą. Skąd taki wniosek? Stąd, że nie wierzy on, że „jeden człowiek może pomieścić w głowie taką ilość tak ustrukturyzowanej nieprawdy wyłącznie z racji niewinnej ignorancji”.
Czytaj także:
źródło: Pochodne Kofeiny