Chłopak spóźnił się na maturę z powodu zerwanej trakcji tramwajowej. Myśli o pozwaniu MPK
Chłopak spóźnił się na maturę z powodu zerwanej trakcji tramwajowej. Myśli o pozwaniu MPK fot: Michal Lepecki/Agencja Gazeta

Maturzysta nie zdążył na egzamin rozszerzony z języka polskiego. Spóźnił się 20 minut i nie wpuszczono go na salę. Krakowski abiturient twierdzi, że stało się to za sprawą naprawy trakcji tramwajowej na ulicy Lubicz i teraz grozi MPK pozwem za „straty moralne”.

REKLAMA
Dawid Huk, maturzysta z Krakowa będzie musiał w drugim terminie zdawać egzamin rozszerzony z języka polskiego. Wszystko dlatego, że z powodu naprawy zerwanej trakcji tramwajowej na ulicy Lubicz nie dojechał na czas. Jak czytamy na stronie radiokrakow.pl po godzinie ósmej rano na czterdzieści minut wstrzymany został tam ruch. To wystarczyło, by chłopak spóźnił się 20 minut.
Huk poskarżył się na tę sytuację, jednak rzecznik MPK powiedział w rozmowie z „Radio Kraków”, że „przypadki losowe się zdarzają”. Po czym dodał, że ciężko było przewidzieć, że akurat w czasie, kiedy chłopak będzie jechał na maturę, na ul. Lubicz w Krakowie zostanie zerwana trakcja.
Jednak w wyniku tego zdarzenia Huk będzie musiał pisać maturę w innym terminie. Prawdopodobnie w czerwcu, sierpniu, albo nawet i w przyszłym roku. To może zaważyć na tym, że w tym roku chłopak nie pójdzie na studia, a twierdzi, że chce zdawać na dziennikarstwo. Huk uważa, że w wyniku tego wypadku poniósł pewne „straty moralne”, dlatego zamierza pozwać krakowskie MPK.

źródło: radiokrakow.pl