"Czysty obłęd", debiut literacki Marka Lamprella wchodzi właśnie do naszych księgarni
"Czysty obłęd", debiut literacki Marka Lamprella wchodzi właśnie do naszych księgarni Fot. materiały prasowe

Kiedy kaskader na planie filmowym radzi Ci jak najlepiej wylądować, kiedy potrąci Cię samochód...Weźmiesz tą mądrość na serio? Pewnie nie. Ale bohaterowi książki Marka Lamprella „Czysty Obłęd” uratowała życie. I zapoczątkowała całą serię niefortunnych wydarzeń. Literacki debiut Australijczyka to słodko-gorzka historia o kryzysie w średnim wieku, rodzinie i o porażkach, których nadejścia nawet nie przeczuwamy. Okraszona sporą dawką ciepłego humoru powieść trafiła właśnie na półki naszych księgarni.

REKLAMA
Gorzej już być nie może...Bohater powieści „Czysty Obłęd” Marka Lamprella mógłby powtarzać to zdanie co chwilę. Michael O'Dell to „facet w średnim wieku”, mąż i ojciec dwójki buntowniczych nastolatków. Oraz bezrobotny krytyk filmowy który rzucił pracę, by pisać książkę o upadku australijskiego przemysłu filmowego. Poznajemy go w momencie, kiedy pewnego poranka wpada pod samochód podczas joggingu. Z impetem przelatuje nad ulicą, ląduje twarzą w dół, ale - ku swojemu zadowoleniu - nie ginie. To wydarzenie jest jednak dopiero początkiem serii małych katastrof w jego życiu.
Gapiąc się w sufit karetki, Michael jeszcze nie przeczuwa co go czeka. A dalej będzie znacznie gorzej. Nastoletnia córka Rosie - uczennica prywatnej szkoły dla grzecznych panienek - nokautuje koleżankę z klasy. Grozi jej wyrzucenie ze szkoły, której czesne rodzice opłacają z horrendalnego kredytu. W pokoju syna Michael znajduje narkotyki, a w dodatku całą rodzinę zaczyna nękać niezbyt przyjemny, ale za to bardzo uparty policjant. Na domiar złego książki - która miała okazać się hitem - nie chce kupić żaden wydawca. Tak więc z zaliczki nici, a domowy budżet powoli tonie w długach. I chociaż żona Wendy heroicznie próbuje go wspierać, to dwójka dorastających nastolatków przysparza dodatkowych zmartwień. „Dobra część mojego życia się skończyła” - myśli Michael. Sytuacja robi się tak zła, że zaczyna nawet myśleć o samobójstwie i rozważa rzucenie się z urwiska...Ale jak mówi stara mądrość: czasem człowiek nie może wziąć się w garść, dopóki się doszczętnie nie rozsypie.
Brzmi depresyjnie? Błąd. „Czysty Obłęd” to dowcipna i zarazem bardzo prawdziwa opowieść o trudach codzienności, rodzinie i małżeństwie. To również uniwersalna opowieść o człowieku w średnim wieku, który zmaga się z problemami, rozpacza, ale w końcu odkrywa co jest dla niego najważniejsze. Oraz o bolączkach i wyzwaniach, jakie niesie ze sobą kryzys wieku średniego. Chociaż historia jest całkiem zabawna, to bohater pogrążony w strachu o przyszłość i lekkiej depresji, nie widzi w niej nic śmiesznego. Kończy się jednak happy endem, a do Michaela dociera jakim jest szczęściarzem. Narracja w drugiej osobie dodatkowo podkreśla, że „ty” równie dobrze możesz wejść w jego buty.
Chociaż „Czysty Obłęd” to literacki debiut Marka Lamprella, autor ma już całkiem sporo pisarskiego doświadczenia. Jest współautorem scenariusza filmu „Babe – świnka w mieście”, sympatycznej produkcji dla dzieci, bardzo polularnej w latach 90. To również współtwórca wielokrotnie nagradzanego serialu „My Mother Frank”. Jego pierwsza książka ukazała się właśnie w Polsce nakładem wydawnictwa Prószyński Media.
logo
Pełna okładka książki "Czysty Obłęd" Marka Lamprella. Szukajcie jej na półkach księgarni Fot. materiały prasowe