
Nagranie rozmowy, jaką Donald Sterling, właściciel klubu Los Angeles Clippers, przeprowadził ze swoją partnerką, wywołała w NBA skandal. Biznesmen powiedział bowiem, że „nie chce czarnych na swoich meczach”. Teraz 80-letni Sterling przeprasza za swoje słowa i zapewnia, że nie jest rasistą. – Popełniłem straszny, straszny błąd. Dzisiaj jestem tu z tobą [dziennikarzem CNN – przyp.red.], żeby przeprosić i prosić o wybaczenie wszystkich ludzi, których skrzywdziłem – powiedział Sterling.
REKLAMA
W rozmowie z dziennikarzem CNN właściciel Los Angeles Clippers stwierdził, że nie wie, jak mógł wypowiedzieć utrwalone na nagraniu słowa. Zasugerował przy tym, że został podpuszczony. – To nie jest sposób, w jaki zwykle mówię – zaznaczył Sterling, dodając, że nie jest pewien, kto opublikował nagranie. Podejrzenia biznesmena padają jednak na jego dotychczasową partnerkę, która w mediach występuje jako V. Stiviano.
– 80-letni mężczyzna jest trochę głupi, ja jestem trochę głupi. Myślałem, że ona mnie lubi i naprawdę się o mnie troszczy. Przypuszczam, że będąc o 51 lat starszym od niej, łudziłem się – wyznał Sterling.
Wcześniej Stiviano powiedziała dziennikarzom, że nagrana wypowiedź biznesmena nie była żadnym wyjątkiem – Było wiele okazji, gdy pan Sterling i ja rozmawialiśmy w podobny sposób. To, co usłyszał świat, trwa tylko 15 minut. Tymczasem jest wiele godzin [rozmów], o których świat nie wie – powiedziała Stiviano.
Za rasistowskie słowa Sterling został ukarany przez władze ligi. Komisarz NBA Adam Silver poinformował, że na Sterlinga nałożono dożywotni zakaz wstępu na mecze oraz karę finansową w wysokości 2,5 mln dolarów. Ponadto Silver zapowiedział, że spróbuje zmusić Sterlinga do sprzedania klubu.
źródło: CNN
