Internauci wypominają Michelle Obamie, że wiele niewinnych osób ginie za sprawą amerykańskich dronów
Internauci wypominają Michelle Obamie, że wiele niewinnych osób ginie za sprawą amerykańskich dronów fot: Twitter.com/@zaidbenjamin

Michelle Obama, rozpoczynając kampanię w celu uwolnienia porwanych nigeryjskich dziewczyn, strzeliła samobója. Internauci wyśmiali jej akcję i przypomnieli pierwszej damie USA ile osób zginęło w wyniku ataków amerykańskich dronów.

REKLAMA
Chciała dobrze, ale obróciło się przeciwko niej. Michelle Obama włączyła się do apelu do Boko Harama - nigeryjskiej islamskiej bojówki, która porwała ponad 200 uczennic - by je uwolniono. Pierwsza dama USA ze smutną miną trzymała kartkę z prostym hasłem skierowanym do użytkowników Twittera "#BringOurGirlsBack" (oddajcie nam nasze dziewczyny).
W akcji wzięło udział dużo znanych osób ze świata polityki, mediów i celebrytów. Ale tylko Michelle Obama padła ofiarą swojego zdjęcia. Internauci postanowili bowiem przypomnieć, że USA nie jest takie święte. Teraz na Twitterze, w ramach akcji "#bringBackOurDrones", za pomocą podobnych zdjęć wypominano krzywdy wyrządzone przez amerykańskie drony.
Wygląda na to, że czasy uwielbienia dla Obamy się skończyły, a jego samego w oczach Amerykanów coraz mniej różni od George'a W. Busha.