
W Stanach Zjednoczonych coraz mniej osób korzysta z e-papierosów. Za mniejszą ilością e-palaczy stoją liczne zakazy. Dochodzą do tego kampanie informacyjne, które mówią o niekorzyściach dla zdrowia wynikających z palenia e-papierosów. To wszystko sprawia, że analitycy przewidują już początek końca tego wynalazku.
REKLAMA
Bank Citi w jednym z raportów uznał e-papierosy za jedną z największych innowacji roku. Ale od tamtej pory w USA podjęto walkę z z tymi urządzeniami. Wprowadzono liczne restrykcje i zakazy. Włącznie z tym, że młodzież nie może ich palić, i korzystanie z nich jest zakazane w pewnych miejscach. To wszystko doprowadziło do tego, że mniej osób sięgało po e-papierosy i teraz, przynajmniej w USA, rynek jest w odwrocie.
W ostatnich sześciu miesiącach, jak wynika z danych Citi, spadła zarówno sprzedaż, jak i zyski z rynku e-papierosowego. Odpowiadają za to zarówno liczne zakazy oraz restrykcje wiekowe, jak i kampanie informujące o tym jaki niekorzystny wpływa e-papierosy mają na nasze zdrowie.
Oprócz tego należy także uwzględnić fakt, że wielu palaczy wraz z wejściem na rynki e-papierosów próbowało się na nie przerzucić, ale tylko 26 procent zostało z wynalazkiem na stałe. Czy to samo czeka polski rynek i tutejsze e-papierosy?
źródło: "Business Insider"
